Najnowsze MacBooki Pro z ekranem Retina są komputerami, które nie zawierają już klasycznego dysku twardego. Z tego powodu wymiana tego podzespołu jest problematyczna… choć nie jest całkiem niemożliwa, jak sądzi wielu użytkowników. Z pomocą użytkownikom, którzy zamówili laptop w konfiguracji ze zbyt małą powierzchnią, przychodzi firma Transcend.  

Dzięki zaprezentowanemu dziś rozwiązaniu, maksymalny rozmiar dysku w MacBooku może wynieść aż 960 GB, co jest większą konfiguracją niż to co Apple oferuje w swoim najmocniejszej konfiguracji. Nowe kości nie odbiegają od tych, które stosuje Apple, a są od nich jedynie pojemniejsze. Co więcej: operacja ta jest bardzo prosta do przeprowadzenia i w zasadzie może być nawet szybsza, niż wymiana dysku w klasycznych notebookach:

Dysk przeznaczony dla wspomnianych MacBooków nosi nazwę JetDrive 720 i można go nabyć w 3 wersjach: 240GB, 480GB i 960GB. Ich ceny prezentują się następująco: 689 PLN (wersja 240GB), 1269 PLN (480GB), 2319 PLN (960GB). Co więcej, dysk można podłączyć do komputera także za pomocą zewnętrznej obudowy. W tej sposób może służyć jako bardzo szybka pamięć zewnętrzna. Ubolewam jedynie nad tym, że nie zdecydowano się zastosować w niej złącza Thunderbolt, które jeszcze bardziej przyśpieszyłoby transfer danych pomiędzy komputerem, a takim nośnikiem.

Cieszę się, że takie rozwiązanie się upowszechnia. Marże, które obecnie nakłada Apple na modele z większą pamięcią są naprawdę duże i nieadekwatne do rzeczywistych opłat jakie ponosi firma. Wcale nie gorsze rozwiązania zewnętrznych firm pozwalają zaoszczędzić pieniądze, nie rezygnując z żadnych opcji jakie daje Apple. Jednocześnie pomoże to także użytkownikom, którym dysk ulegnie awarii po okresie gwarancji. Taką wymianę będzie można przeprowadzić nawet w domowych warunkach, nie rozstając się ani na chwilę z laptopem. Pozostaje marzyć o tym, że takie rozwiązanie zostanie zastosowane kiedyś w tabletach….

Stworzone w oparciu o materiały prasowe firmy Transcend.