Wysłuchaj tej recenzji!

Często mówi się o tym, iż mężczyźni nie dbają o siebie tak jak kobiety. Chociaż teza ta niejednokrotnie jest słuszna, to zwykle geneza tego problemu tkwi gdzie indziej, niż sądzi płeć piękna. Tak naprawdę wielu z nas, nie jest świadomych tego, co należy uznać za niepokojące, a który z objawów można zignorować. Dlatego też podjąłem się ciekawego testu wagi firmy Withings, która nie tylko prezentuje masę naszego ciała, ale też informuje o tym czy jest ono w bezpiecznej normie, oraz przenosi te informacje do smartphone, aby móc obserwować pomiary przeprowadzane w dłuższym czasie. 

Withings1Przed rozpoczęciem oceny samego urządzenia, chcę wspomnieć o jego opakowaniu. Rozumiem, że dobry producent, nie tylko zrobi porządne narzędzie, ale też elegancko je zapakuje. Withings, podszedł do tego zagadnienia z pełną klasą. Pudełko jest elegancko zaprojektowane, pozbawione wszystkich zbędnych dodatków i ograniczone jedynie do najważniejszych informacji, jakich może potrzebować klient. Producent wyposażył je w użyteczną rączkę, która ułatwia transport wagi, chociażby ze sklepu do samochodu. Wartym podkreślenia jest również fakt, iż dołączono do niego wszystkie elementy niezbędne do tego, aby móc rozpocząć eksploatację tego urządzenia. Mowa tu głównie o bateryjkach, których często brakuje w przypadku tańszych produktów.

Withings2

Sama waga od początku wyróżnia się od jej klasycznych odpowiedników, gdyż przed jej pierwszym użyciem należy wyciągnąć smartphone, zainstalować na nim bezpłatną aplikację Withings Health Mate, skonfigurować w niej swoje konto (i podać kilka danych takich jak imię, wzrost, wiek i płeć), a następnie jeszcze połączyć wagę z urządzeniem i pozwolić jej korzystać z WiFi za pomocą naszego urządzenia. Początkowo może wydać się to nieco problematyczne, ale cała procedura jest pokazana krok po kroku w instrukcji dołączonej do urządzenia, a w dodatku jest ona uzupełniona o zestaw grafik umilających te czynności. Wykonuje się to tylko raz, a waga zapamiętuje wszystkie ustawienia.

Withings8

Gdy już się to zrobi, nie pozostaje nic innego jak stanąć na niej i poczekać na swój wynik. Co ważne w pamięci komputerka wbudowanego w to urządzenie, informacje o nas zostają zapisane, dzięki czemu waga w przyszłości będzie rozpoznawać kto aktualnie z niej korzysta i prezentować pierwsze trzy litery imienia tego użytkownika. W dodatku, w oparciu o wprowadzone wcześniej przez nas informacje, od razu zostanie zaprezentowany nasz wynik BMI, który pozwala ocenić, czy mieści się on w zalecanej normie. W skrócie rzecz ujmując: jeśli będzie on oscylował w granicach od 18,5  – 25 wszystko jest porządku.

Withings9

Dodatkowo dane te zostaną przesłane za pośrednictwem sieci WiFi lub Bluetooth do naszego smartphone lub tabletu. Tam przechowywane będą informacje o wszystkich naszych poprzednich pomiarach, które pozwolą nam analizować, jak zmieniła się nasza waga na przełomie ostatnich dni, tygodni i miesięcy. Wszystko przedstawione w ładnej graficznie formie, która ułatwia odczytywanie prezentowanych informacji. Co więcej producent chwali się, że z urządzeniem zgodnych jest ponad 40 różnorakich aplikacji takich jak np. Runkeeper, MyFitnessPal i LoseIt!. Niestety czas przeznaczony na test tego narzędzia, nie pozwolił mi sprawdzić ich wszystkich.

Waga dostosowana jest do użytku przez kilka osób. Jak już wspomniałem automatycznie rozpoznaje i prezentuje kto z niej korzysta, dzięki czemu wysyła te informacje do odpowiednich urządzeń. Te dane mogą być zachowane w tajemnicy dla użytkownika, choć w aplikacji na iOS znajdują się odpowiednie przyciski pozwalające udostępnić je na Facebooku i Twitterze ;-).

Podsumowując: waga Withings WS-30 to urządzenie o bardzo wielu zastosowaniach. Sprawdzi się zarówno wśród wszystkich, chcących otrzymać prostą i klarowną informację czy wynik mieści się w bezpiecznej normie, jak i u tych użytkowników, którzy lubią porównywać aktualne odczyty z poprzednimi. W dodatku fakt, iż jest ona w stanie rozpoznawać wielu posiadaczy, powoduje, że jest ona jeszcze bardziej niezastąpiona w domowych warunkach. Plusem o którym również nie zapominam to piękne pudełko, które wzorowane jest na stylu jaki stosuje Apple.