Ukraina jest, w wyobrażaniu wielu europejczyków, państwem do którego nie dotarła jeszcze cywilizacja. I choć faktycznie, o wiele trudniej znaleźć tu potężne galerie handlowe, które jak grzyby po deszczu wyrastają w coraz to nowych polskich miastach, to nie oznacza, że są produkty, których nie można tu kupić. Na Ukrainie, podobnie jak wciąż w Polsce, nie znajdziemy oryginalnego Apple Store. Tak samo jak u nas, korzysta z tego lokalny biznes, który otworzył markowe sklepiki współpracujące z Gigantem z Cupertino. Miałem okazję odwiedzić jeden z nich, podczas pobytu we Lwowie. 

 iStore8

Rynek we Lwowie to połączenie Ukrainy z Europą. Przechodząc przez ruchliwą uliczkę (po pasach, bez żadnych świateł, bo i po co) znajdziemy jeden z niewielu ukraińskich McDonaldsów. Gdybyśmy jednak zamiast, idąc od Opery, skręcili w lewo, trafimy na uroczy jarmark, w którym, po bliższych zachodnich cen kupimy korale, stare pamiątki, ludowe chusty, czy domowy alkohol i wiele innych ukraińskich specjałów. Wróćmy jednak do tego McDonaldsa. Mijając go i oddalając się od Opery, trafimy na kamienicę, której ściany pamiętają jeszcze pewnie polskich lokatorów. Dziś mieści się tam kilku piętrowa galeria handlowa, w której nie zapomniano o ruchomych schodach, windzie dla niepełnosprawnych i reklamach w kilku językach.

iStore5

Co najważniejsze pośród wielu sklepów, znalazł się też iStore. Nie mogłem odmówić sobie wizyty w tym jakże zachodnim miejscu. Ogólnym wyglądem nawiązuje do wszystkich innych iSklepów. Biel lad i stołów nie obiega od bieli komputerów, a wszędzie jest bardzo czysto i minimalistycznie. Nie brakło w nim najnowszych iMaców, MacBooków (no poza 13 calowym Air’em) iPhone i iPadów. Co ciekawe można w nim wciąż nabyć produkty, które zostały wycofane z oryginalnych Apple Store. Zalicza się do nich m.in. iPod 4gen czy MacBooki z ubiegłych lat. Tym samym było tam wszystko czego oczekiwałem. Komputery oczywiście są skonfigurowane w języku ukraińskim, choć klawiatury były, chyba, europejskie.

iStore4

Co ważne obsługa biegle posługiwała się językiem angielskim (wciąż rzadkość za wschodnią granicą), a i rozumiała pytania zadawana po polsku (coraz większa rzadkość), przez mojego Wujka, z którym podróżowałem. Ponieważ przyszliśmy już ze swoimi iPadami i iPhone’ami, zakupy ograniczyliśmy jedynie do startera od Internetu. Co ważne przyszliśmy jedynie po radę, jaki wybrać najlepszy, a wyszliśmy z kartą SIM do internetu. Duży plus w stosunku do polskich iSpotów, które zwykle nie sprzedają gotowych starterów.

iStore3

Rozmawiając ze sprzedawcą, nie mogłem nie zapytać, o kondycję takich sklepików. Odpowiedź była trochę zaskakująca, bo odrzekł mi, że nie może narzekać. Ukraińcy kupują zarówno najtańsze iPady, jak i drogie MacBooki z Retiną. Nie są to sprzęty tak powszechne jak na zachodzie europy czy w USA, ale nie jest też tak, że w drugim co do wielkości kraju w Europie, nie znajdziemy żadnego Maca. iStore we Lwowie jest jedynym w tej części Ukrainy, zatem potencjalnych pula klientów też jest spora.

iStore2

Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia w interesach, Ukraińcom, żeby coraz więcej ich było stać na zakupy tutaj i… marzyć o powrocie nie tylko do tego sklepu, ale i na Ukrainę. Bo to naprawdę wspaniały kraj 🙂

Jakub Stanisław Wolak

Jakub Stanisław Wolak