Upgrade my MacBook!

Niedawna aktualizacja komputerów zaprezentowana przez Apple, z pewnością skusi wiele osób, do wymiany swojego komputera na nowy. Jest to z pewnością najłatwiejsza metoda, zapewnienia sobie jeszcze większej mocy na swoich jednostkach. Z pewnością jednak nie jedyna. Inną, którą chciałbym w tym artykule polecić, jest samodzielna rozbudowa komputera. Co sam zrobiłem, końcem września tego roku.

 HDDJednym z powodów mojej decyzji o wyborze MacBooka Pro 13” we wrześniu 2012 roku, był fakt, iż komputer ten nie jest fabrycznie zalutowany i można go rozbudować. Dziś to cecha pomału umierająca w świecie komputerów Apple, ale wciąż MacBooki Pro, bez ekranu Retina mogą się nią pochwalić. Mój wpis kieruję głównie do posiadaczy starszych Maców, których wydajność, może odbiegać od tej wymaganej do codziennej pracy. Im właśnie polecam podobny upgrade, jaki przeprowadziłem ja.

Geneza

Mój MacBook Pro z 2012 roku, (procesor Intel i5 i grafika HD4000) miał fabrycznie 500GB dysk HDD oraz 8GB RAM. Przez pierwszy rok działania, spokojnie mi to wystarczało, gdyż moim głównym komputerem wciąż był iMac z 16GB pamięci i 1TB dyskiem HDD działającym z prędkością 7200 obr./min. Laptop był dotąd jedynie dodatkowym komputerem wykorzystywanym w podróżach, lub do mniej wymagających zadań. Konieczność wyjazdu na studia, nieco zburzyła ten układ i od października to właśnie MacBook stał się tym głównym i jedynym komputerem z którego korzystam. Postanowiłem zatem przystosować go do intensywniejszej niż dotąd pracy. Najprostszą i najbardziej widoczną metodą takiego upgrade, jest rozszerzenie pamięci operacyjnej i wymiana dysku na SSD.

Upgrade – czas start!

MacBook Pro przed upgrade!

RAMApple informuje, że do standardowych MacBooków Pro nie można włożyć większej ilości pamięci niż 8GB. Jest to nieprawda, bo w sprzedaży są kości RAM, które przechowają aż 8GB informacji. W MBP można umieścić dwie takie kości, co daje łącznie aż 16GB pamięci, z której komputer może korzystać. Nie są one dostępne w większości sklepów Apple, ale można je kupić np. na Allegro. Warto szukać aukcji, na której sprzedawca oferuje gwarancję na swój produkt, bo jak wiadomo, na wymienione podzespoły, ochrona producenta laptopa nie obowiązuje. Decydując się na dysk SSD wybrałem popularny, a przez to w miarę tani produkt Samsunga 840 EVO 7 o pojemności 250GB. Oferuje on najlepszy współczynnik szybkości do ceny, jaki udało mi się odnaleźć.

Wymiany dokonałem sam. Ograniczyła się ona do kilku prostych kroków: zdjęcia tylnej obudowy, odpięcia baterii, wyjęcia kości RAM i dysku HDD i włożenia nowych podzespołów, ponownym podłączeniu akumulatora i założenia pokrywy w dawne miejsce. Oczywiście po zainstalowaniu nowego dysku musiałem ponownie zainstalować system. Zdecydowałem się nie przywracać go z kopii w TimeMachine, a od nowa zainstalować wszystkie programy. Pozwoliło mi to, zarówno pozbyć się tych, które uznałem za niepotrzebne, jak i wgrać aktualne wersje wszystkich aplikacji.

Budżet całej operacji wyniósł łącznie 1139 złotych (460 za RAM i 679 za SSD). Nie jest to mała kwota, ale korzystając z usług zewnętrznych serwisów, z pewnością musiałbym zapłacić przynajmniej 1/3 więcej. Osoby, które chcą jeszcze bardziej obniżyć te koszty, mogą zdecydować się sprzedać wyjęte części na Allegro. Wymiana podzespołów trwała jakieś 10 minut, a instalacja systemu i wgrywanie programów zajęło mi jakieś 3 godziny. 

Rezultaty

Przyznam, że spodziewałem się rewolucji, ale nie oczekiwałem, że będzie ona aż tak bardzo widoczna. MacBook znacznie przyśpieszył, programy uruchamiają się niemal natychmiastowo, a system od zera startuje w kilka sekund! Ważną zmianą jest także fakt iż… komputer stał się niemal zupełnie bezgłośny. Dysk SSD nie wydaje z siebie żadnych odgłosów, wiatraczki w komputerach Apple pracują tak cicho, że naprawdę nie ma jak ich usłyszeć. Upgrade pamięci da się odczuć pracując na wielu programach jednocześnie. Obecnie w tle uruchomiony jest Windows 7, Windows 8.1, a ja wciąż mam do dyspozycji prawie 6GB RAM.

Minusem jest jedynie mniejsza pojemność dysku, którą da się odczuć. Mając zainstalowane 4 systemy jednocześnie i korzystając aktywnie z łącza internetowego, system już kilka razy ostrzegł mnie o kończącym się miejscu na dysku. Pomimo tego nie zdecydowałbym się na powrót do dysku HDD, a ewentualny upgrade pamięci SSD do 512 lub 1TB. Ale z tą decyzją poczekam jeszcze do momentu, gdy ceny tych podzespołów, spadną do poziomu poniżej 1000 PLN. Obserwując obecne trendy, z pewnością nie potrwa to dłużej niż rok, dwa. Póki co wspieram się dyskiem na USB, wyposażonym w złącze USB 3.0, którego uczyniłem magazynem danych.

A co z… gwarancją?

Przyznam, że w przeciwieństwie do iMaca, nie zdecydowałem się na wybór pakietu Apple Care, wydłużającego gwarancję do 3 lat. Z tego powodu mój MacBook nie jest już chroniony przez producenta. Warto jednak wspomnieć iż, przeprowadzona przeze mnie operacja, nie naruszyłaby regulaminu Apple. Łamie go natomiast opcja wmontowania dysku w miejsce napędu SuperDrive, na którą decyduje się wielu użytkowników. Co ważne na zakupione podzespoły mam standardową 24 miesięczną gwarancję, którą mogę respektować u ich sprzedawców. Jedynym minusem tej procedury jest fakt, iż to ja muszę ustalić, z którą częścią jest problem i odesłać tylko ją na serwis. Gwarancja całych laptopów jest tyle wygodna, iż polega jedynie na zgłoszeniu usterki. To producent zobowiązuje się wykryć jej przyczynę i naprawić znaleziony błąd.

Upgrade mojego MacBooka zakończył się pełnym sukcesem. Dodatkowa moc i prędkość przydaje się bardzo podczas większości prac, jakie na nim wykonuje. Decydując się na nowy model, ze standardowym dyskiem HDD i 8GB pamięci, nie uzyskałbym takiego przyśpieszenia jak w przypadku tej rozbudowy.

O autorze

Jakub Stanisław Wolak

Maniak technologii. AppleUser, otwarty na konkurencyjne rozwiązania. Twórca i redaktor HelpMacPL  Hobbystycznie dziennikarz, podróżnik i fotograf.

2 komentarze

  1. Someone, here or elsewhere, raised Sweden with me. So I posit this:“Right now, I’d rather be in Sweden than in the U.S. because we have seen the problems and are moving away from the welfare state. On your side of the Atlantic you are moving right into it, and you risk destroying your co1t&ry.n#822u;Ian Wachtmeister, Member of Swedish Parliament, 1993.

Dodaj komentarz