Asphalt to seria gier na urządzenia mobilne, która już od dłuższego czasu zabawia graczy z całego świata. 21 czerwca Gameloft zaprezentował już 7 odsłonę tej serii, wydanej dla iOS i Androida. Miałem przyjemność testować obydwie wersje tej gry i muszę przyznać: twórca znów stanął na wysokości zadania! 

Pierwsze, bardzo przyjemne zaskoczenie spotkało mnie już w momencie zakupu tej pozycji na moim iPadzie. Gameloft odszedł od swojej dawnej praktyki, wydawania gier oddzielnie na iPhona i iPada. A przez to kupując tylko raz można legalnie pograć w nią  zarówno na tablecie, jak i telefonie oraz odtwarzaczu MP4. Trzeba tylko posiadać wszystkie te urządzenia. Zaskakuje też cena: 79 eurocentów! A to już czyni tę grę, jedną z najciekawszych pozycji na całym rynku mobilnych programów na świecie! W dodatku po raz pierwszy użytkownicy Androida, mogą ze sklepu Google Play, pobrać całą aplikację, a nie tylko jej ?instalkę?, jak to bywało we wcześniejszych latach. Stanowczo upraszcza to cały proces instalacji.

Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy po uruchomieniu nowego Asphalta brzmiała tak: ?to już nie mobilna wyścigówka, ale pełnoprawna gra, jaką pamiętam jeszcze sprzed kilku lat gdy ścigałem się na PC?. I tak naprawdę jest – bogaty kreator konfiguracji, wiele ciekawych opcji, czynią z tej gry naprawdę, pełnoprawną, profesjonalną pozycję.

W pewnym momencie jednak poczułem, że tych funkcji jest zbyt dużo i obsługa, poprzedniej, szóstej wersji Asphalta była dużo łatwiejsza. Sprawdziłem to nie tylko na sobie, ale także na moich znajomych podczas wyjazdu, którzy mając do dyspozycji obydwie wersje tej gry, wybierali szóstą, ze względu właśnie na bardziej przystępną obsługę menu. I tu pojawia się pierwsza, większa wada tej edycji.

Gdy jednak przebrnie się przez wszelkie ustawienia i rozpoczyna się wyścig, nowa pozycja Gameloftu naprawdę zapiera dech w piersiach. Grafika jest naprawdę na najwyższym poziomie, wszystkie elementy są bardzo czytelne, nawet dalekie szczegóły są bardzo dobrze wykonane. Chociaż jestem posiadaczem iPada 2, to miałem przyjemność, przetestować tę pozycję na nowym iPadzie z ekranem Retina. I co tu dużo mówić: wrażenia były jeszcze lepsze. Wszystkie elementy były jeszcze ostrzejsze, a i kolory bardziej żywe.

Przechodząc przez kolejne etapy, spotkałem się z wieloma trasami z poprzedniej wersji. Jednak, żadna nie obeszła się bez liftingu. Na szczęście nie zmieniło się sterowanie, które tak jak w poprzedniej wersji jest na najwyższym poziomie. Dla tych, którzy nie spotkali się jeszcze z nim napiszę: prowadzenie odbywa się za pomocą ruchu telefonu lub tabletu, tak jakby to była kierownica samochodu. Daje to dodatkowe wrażenia, chociaż oczywiście nie wymaga to takich gwałtownych ruchów, jakich doświadcza się podczas prawdziwej jazdy.

Wiele rund o coraz wyższym poziomie trudności daje zabawę na bardzo długie godziny. Tak było już w przypadku Asphalta 6, a w 7 jest to jeszcze bardziej rozbudowane. Osoby, które nie chcą przechodzić przez kolejne rundy, mogą pójść na skróty i… kupić ?gwiazdki?, które odblokują kolejne etapy i samochody. Już za prawdziwe pieniądze. Ciągłe zachęty do dodatkowej inwestycji, stają się w pewnym momencie bardzo irytujące. To  jednak może tłumaczyć dlaczego pozycja jest tak tania – być może producent doszedł do wniosku, że więcej zarobi, najpierw udostępniając tanio swój produkt, a później sprzedając do niego dodatkowe pakiety. Szkoda, że nie można kupić jednorazowo, pełnego dostępu do gry, który wyłączy te wszystkie reklamy.

Kolejnym minusem jest integracja z Facebookiem. Po każdej wygranej rundzie, pojawia się możliwość, pochwalenia się swoimi osiągnięciami w tym serwisie społecznościowym. I chociaż początkowo mi się to spodobało i nawet się na to zgodziłem, to jednak każdorazowe wyłączanie tej opcji, po każdym wyścigu jest bardzo irytujące.

 

Ashpalt 7 zajmuje dosyć sporo – aż 1,4GB – miejsca na dysku. Aby więc zainstalować tę grę na mojego 16GB iPada, musiałem usunąć kilka innych aplikacji.  Jest to podyktowane chęcią dostosowania się do ekranu Retina. To kolejny argument przemawiający za tym, żeby interesować się jedynie tabletami z 32 i 64GB dyskiem. I kolejny, przemawiający za tym, że Apple powinno zastanowić się nad wydaniem 128GB tabletu. Z pewnością nie będzie to ilość miejsca, której nie da się zapełnić.

Kończąc, mogę z czystym sumieniem zachęcić wszystkich do zakupu tej gry. Jest ona warta z pewnością dużo więcej niż 3,5 PLN – czyli mniej więcej tyle, za ile można ją zakupić. Do Gameloftu mam jednak jedną prośbę: jeśli już koniecznie chcecie wstawić coś dodatkowego do menu, róbcie to z umiarem!