Nie do końca z całkowitym sukcesem, ale udało mi się oglądnąć dzisiejszy keynote Apple. Od dawna nie byłem tak zaskoczony, choć muszę przyznać, że nigdy nie oglądałem na żywo prowadzony przez Tima Cooka prezentacji. Choć to już trzeci taki pokaz w tym roku, muszę przyznać, że jestem nim najbardziej zachwycony, spośród wszystkich, jakie do tej pory pokazało Apple. Co więc najbardziej urzekło mnie w tym pokazie?

Przede wszystkim to, że Apple, choć zachowało swoją elitarność, pokazało narzędzia dla każdej półki cenowej. Zaczęło się od prezentacji nowej wersji iBooks, którą już dziś można pobrać z AppStore. Muszę przyznać, że odkąd kupiłem iPhone dużo częściej korzystam z tej aplikacji. Podoba mi się, że gdy przeczytam dany rozdział książki na iPadzie, to automatycznie, otworzy mi się ona na tej stronie, na której skończyłem na iPhone. I odwrotnie oczywiście. Dlatego bardzo ucieszyłem się, z tej pierwszej nowości.

Później było tylko ciekawiej. Na scenę wszedł Phil Schiller i po krótkim wprowadzeniu dotyczącym komputerów Apple, rozpoczął prezentację nowego 13 calowego Macbooka Pro. Jest najlżejszym ze wszystkich dotąd wydanych przez tę firmę laptopów z serii Pro, ma 8GB RAM i dysk SSD o pojemności nawet 768GB. Doczekał się także złącza HDMI. Najważniejszą nowością jest jednak wyświetlacz Retina, jaki w nim zastosowano. Pozwala ona pracować na komputerze z rozdzielczością 2560×1600, przy 227 pixelach na cal. Nowy MacBook jest nie tylko ultra mobilny, ale też niezwykle wydajny. W dodatku jest w jeszcze (jak na Apple) rozsądnej cenie. Na polskiej stronie Apple kosztuje on dokładnie 7899 PLN. Dużo? Polecam znaleźć podobny komputer w niższej cenie 😉

Małym przerywnikiem była prezentacja taniego Maca Mini. To mała jednostka centralna, która z pewnością nie zagraci żadnego biurka, a przy tym jest pełnoprawnym komputerem.  W dodatku z zainstalowanym i w pełni sprawnym OSX Mountain Lion. Chociaż należy wpiąć do niego monitor i zasilacz (myszkę i klawiaturę można podłączyć bezprzewodowo), to z pewnością wymaga o wiele mniejszego ?okablowania? niż typowy desktop. I w dodatku jest niezwykle piękny W nowej wersji tego sprzętu pojawił się szybszy procesor, porty USB 3.0, czytnik kart SD oraz port Thunderbold. To najtańszy sprzęt z OSX. Dostępny w cenie 2699 PLN w polskim Apple Store.

Tym co jednak najbardziej mnie zaciekawiło, w tej części prezentacji, była prezentacja nowego iMaca. Jako, że jestem posiadaczem poprzedniej generacji tego komputera, bacznie przyglądałem się, w jakim kierunku podąża jego rozwój.

Nowy sprzęt z serii All in One, doczekał się nowej zupełnie odchudzonej wersji. Teraz ma on raptem cm, co czyni go najcieńszym iMacem w całej historii. Jest to też w mojej opinii najpiękniejszy tego typu komputer w historii. Choć już generacja 2011, była niczego sobie 🙂

Wyrzucono z niego napęd optyczny, a czytnik kart sim przeniesiono do wcześniejszych portów na obudowie. To rozwiązanie mniej mi się podoba, bo wymusza korzystanie z zewnętrznego huba, aby nie trzeba było ?nurkować za biurko? gdy chce się wpiąć pendrive. Teraz trzeba będzie to robić? Nie będzie też opcji jakiejkolwiek rozbudowy tego komputera. Na stronie Apple udało się już znaleźć informację, że nawet pamięć RAM w modelu 21 calowym została zamontowana na stałe. W jego 27 calowym odpowiedniku, można powiększyć ją do 32GB. Ciekawe czy, skoro model 2011 obsługuje teoretycznie 16GB, a praktycznie 32GB, to czy 2012 obsłuży 64GB tej pamięci? 

Tym co jednak najbardziej mnie zaskoczyło jest nowy typ dysku – Fusion Drive. Polega on na połączeniu technologii SSD i HDD w jednym urządzeniu. A więc zawiera ono w sobie dysk 128GB SDS i 1TB HDD. Najważniejsze i aktualnie wykorzystywane przez użytkownika dane są przechowywane w pamięci flash, a mniej ważne, które nie są aktualnie potrzebne na HDD. Co więcej pliki są na bieżąco wymieniane, tak, że zdjęcia importowane z karty pamięci, najpierw trafiają na szybszą część dysku, a później gdy przestaną być wykorzystywane, zostaną automatycznie przeniesione na większą, ale wolniejszą część dysku.

To tyle jeśli chodzi o nowości zaprezentowane w tej części pokazu. Apple z pewnością stanęło na wysokości zadania i utrzymało swoją pozycję lidera na rynku komputerów. Z pewnością jeszcze dużo czasu minie zanim zaprezentowane dzisiaj technologie trafią do innych producentów. Bardzo cieszę się też z tego o czym napisałem na początku tego wpisu – że dziś hitem prezentacji był nie tylko jeden, bardzo dobry MacBook Pro, na którego mało kogo stać. Apple przedstawiło dziś odświeżone narzędzia, które jednak nie są przeznaczone tylko dla jednej, najbogatszej warstwy społeczeństwa.  Co jednak ważne, każde z tych urządzeń jest elitarne i postawione na bardzo wysokim poziomie. I w każdym z tych urządzeń, pojawiło się coś nowego, do czego jeszcze bardzo daleko konkurencji. 

Co ważne, te komputery dostępne są już od dziś! mam nadzieję, że poziom na jakim Apple stoi dziś, utrzyma się jak najdłużej…

Recenzja drugiej części prezentacji, już za parę chwil!