Swoją przygodę z SureThing zacząłem od artykułu, w którym opisałem mój niepokój o to, jak bardzo jesteśmy dziś inwigilowani. Posłużyłem się przykładem stałego informowania Google o położeniu smartfone… a więc i, większości wypadków, nas samych. Obserwując niezwykle rozwijający się świat IT, zauważam, że właśnie teraz upada kolejna bariera, związana z naszą prywatnością. Wszyscy wielcy giganci, zaczynają nas nieustannie podsłuchiwać…. oczywiście…