Moja przygoda z Macami rozpoczęła się od hacintosha. Duży iMac miał pozwolić mi skorzystać z funkcji, których na nieoryginalnym OSX uruchomić nie mogłem. Korzystając z takiego zestawu traciłem jednak bardzo wiele. Mój Dell XPS L501x nie oferował mi ani gestów, usypiania ani swobodnego dostępu do aktualizacji systemu. Dlatego coraz częściej odczuwałem potrzebę skorzystania z prawdziwego MacBooka. Po długich zastanowieniach, zebraniu grosza…