Koniec konferencji Apple. Zaprezentowane zostały nowe iPody, słuchawki, iTunes, a przede wszystkim ten najbardziej wyczekiwany iPhone 5. Nowości było bardzo dużo, oglądając je czułem się jednak, jakbym przeglądał ulotkę Biedronki. Wszystko fajne, ale konkretnie to… nic ciekawego. Czyżbym wywróżył dla Apple stagnację?  Konferencja ta była nudna i przewidywalna do szpiku kości. To trzecia konferencja prowadzona przez Tima Cooka i trzecia…