Rok 2014 w kwestii technologii, z której korzystam był dla mnie mniej przełomowy, niż ubiegłe. Pomimo to, żadne z urządzeń, którego używam nie obyło się bez rozbudowy, bądź odświeżenia. Czas podsumować ten okres i pokazać, z jakiego zestawu technologii korzystam u progu 2015 roku.

Jeszcze 365 dni temu, moim głównym komputerem był duży, 27 calowy iMac. Rozpoczęte studia i mieszkanie w większym mieście, w którym do dyspozycji miałem jedynie 13″ MacBooka Pro, sprawiły, że rola tego, dużego, ale stacjonarnego sprzętu, zaczęła schodzić na dalszy plan. Zaczął doskwierać mi problem, na jaki dotychczas na zwracałem uwagi: często na laptopie miałem wgrane programy,  dokumenty i inne pliki, których brakowało mi na komputerze w domu. Próbowałem radzić sobie z tym, na różne sposoby, zaczynając od wykorzystania synchronizacji pomiędzy urządzeniami Apple, a skończywszy na wykorzystaniu iMaca jako… monitora. Ostatecznie poddałem się i w maju 2014 roku, mój pierwszy Mac trafił do nowego właściciela. Było to w tym roku pierwsze, choć nie ostatnie rozstanie z urządzeniem Apple. 

imac2014

iMaca zastąpił mi… zewnętrzny monitor, który podpięty kablem do MacBooka, daje mi niemal tyle samo możliwości i pełną przenośność notebooka. Dodatkowo, ponieważ 250GB dysk SSD, jaki zamontowałem w 2013 roku w nim przestał mi wystarczać, zdecydowałem się na wymontowanie napędu optycznego i montaż drugiego, terabajtowego dysku HDD. Tym samym największe ograniczenie, związane z małą przestrzenią dyskową, przestało mieć dla mnie znaczenie. Chociaż nieznacznie zwolniło to pracę komputera i spowodowało, że nie jest już tak cichy, jak dawniej, to uważam, że ostateczny bilans i tak wyszedł znacząco na plus.

Koniec iPhone… 5!

W czerwcu 2014 roku, uznałem, że bateria w moim iPhone jest już kompletnym trupem. Pomimo odłączania od ładowarki o godzinie 6:30, już o 10 musiałem wspomagać się powerbankiem, bo poziom energii spadał poniżej 20%. Niestety, ponieważ nawet nowy akumulator, nie przyniósł znaczącej poprawy, postanowiłem definitywnie rozstać się z tym sprzętem i w moje ręce trafiła MotoG. Przez kilka miesięcy był to mój główny telefon, ale sprzedaży na aukcjach HelpMac przywiezionych z Drezna nowych smartfonów Apple, zdecydowałem, że czas powrócić do iOS i kupiłem iPhone 5S. Nawet w epoce dużych ekranów, to wciąż bardzo dobry telefon, z którego stale korzystam. Dodatkowo mam do niego całą górę akcesoriów, których wciąż brakuje do większych modeli.

iphone5

Tablet schudł i zmalał

Odkąd stałem się jeszcze bardziej mobilny niż dotychczas, poczułem, że waga i rozmiar iPada 4gen, z którego do tej pory korzystałem zaczęła mi bardziej doskwierać. Zrozumiałem, że czas wymienić także i ten sprzęt. Październikowa konferencja Apple mocno mnie zawiodła,  gdyż pokazany na niej iPad Mini 3, wyróżnia się jedynie czytnikiem linii papilarnych, złotą odmianą i od 400 złotych wyższą ceną. Ponieważ Apple zastosowało w nim identyczne podzespoły co rok wcześniej, zdecydowałem, że bardziej racjonalnym wyborem będzie iPad Mini 2. Korzystając z wyprzedaży w Cortland nabyłem wersję z 64GB dyskiem. Jako ciekawostkę podam, że jest  to mój pierwszy tablet, który nie posiada anteny LTE. Zastępuje mi ją mobilny router, który tworzy sieć do wszystkich urządzeń, z jakich korzystam. 

ipadmini2

Sprzęty z 2013 w… 2015 roku

Tym samym korzystam już z pełnego ekosystemu sprzętów od Apple: iPhone, iPada i MacBooka. Jak jednak zapewne zauważyliście, nie zdecydowałem się na żaden ze sprzętów zaprezentowanych w tym roku. Pomimo, iż w tym czasie, w tej firmie zaszło bardzo wiele zmian, to żadna nie była na tyle ciekawa, abym uznał ją za wartą dopłaty do najnowszego modelu. Technologia Apple daje mi ten komfort, że zarówno w tym, jak i zapewne jeszcze w przyszłych latach, będę mógł korzystać w nich z aktualnych systemów. Cieszę się, z tego, bo uważam, że najważniejsze odświeżenie nastąpiło w czerwcu 2014 roku, gdy zaprezentowano nowe wersje systemów OS X i iOS. Jeszcze lepsza synchronizacja pomiędzy nimi i więcej swobody dla programistów w najnowszej wersji mobilnej platformy, to od dawna wyczekiwane przeze mnie zmiany.

Jedna firma, wiele możliwości

Rok 2014, był czasem w którym dałem konkurencji wiele szans, na przekonanie mnie do swoich produktów. Przez moje ręce przewinęło się wiele topowych urządzeń, niektóre uznałem nawet za lepsze od tych stworzonych przez Apple. Jednakże ostatecznie powróciłem do technologii z Cupertino. Zdecydowałem się na to, właśnie dzięki powiązaniu tych urządzeń. Komfort związany z możliwością odbierania i pisania SMS z poziomu komputera, jest naprawdę przydatny w codziennym użytkowaniu. Dodatkowo, przez 3 lata udało mi się nabyć sporą liczbę aplikacji w AppStore i korzystając z innych platform, ciężko jest mi bez nich się obejść. Zwłaszcza, że wciąż są takie, których nie ma w żadnym innym systemie.

Moim głównym urządzeniem jest MacBook. Pomimo tego, iż w 2014 roku, dosyć sporo czasu spędziłem w podróży, to ciągle platformy mobilne, dają mi zbyt mało możliwości, w porównaniu do tego co oferuje mi OS X. Naprawdę doceniam wielozadaniowość tego systemu i komfort obsługi za pomocą klawiatury i trackpada. Pracując z nimi, mogę bardzo szybko przełączać się pomiędzy OS X, a Windows, szybko wykonywać nawet złożone operacje w Photoshopie czy Corelu, a wykorzystując skróty klawiszowe, znacząco przyśpieszyć wszystkie operacje jakie wykonuję na komputerze. Drugim urządzeniem, z którego stale korzystam jest iPhone. To na nim czytam newsy, przeglądam Twittera, słucham muzyki, sprawdzam pocztę i odpisuję na mniej ważne maile, czy zarządzam listą zadań do wykonania. Oczywiście w podróżach służy mi także jako aparat oraz nawigacja.

iPad w tym zestawie jest już tylko dodatkiem. Bardzo przydatnym, ale dodatkiem. Gdy jestem w domu czytam na nim książki i gazety. Czasem oglądam filmy oraz przeglądam strony internetowe siedząc na kanapie. Pomimo, bardzo wielkich możliwości, z racji rozmiarów, to urządzenie, które służy mi głównie do konsumpcji sieci, niż do jej tworzenia. Mam na nim większy dysk, zatem mogłem zgrać na niego więcej muzyki niż na iPhone. Z racji tego, w podróżach służy mi jako iPod, ale przyznaję, że nie jest to wygodne rozwiązanie.

20141229jbl3

Wkraczając w 2015 rok, mogę z dumą stwierdzić, że korzystam z najlepiej dopasowanego do mnie zestawu urządzeń. O ile przez ubiegłe lata zadaniem Tima Cooka, było zachęcenie mnie do nabycia całego zestawu, to teraz musi udowodnić mi, że warto abym wymienił, albo rozszerzył jeden z jego elementów. Sądząc po tym, że żadna z aktualnych nowości mnie nie zaskoczyła, uważam, że może być to bardzo trudne. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, żeby nie zepsuć dotychczasowego komfortu pracy. To także, przy obecnym tempie rozwoju, może być wymagającym tematem. Wierzę jednak, że to się uda.