Recenzja iMac – suplement

Równo rok temu – 14 sierpnia 2012 roku – opublikowałem na HelpMac.pl recenzję komputera, na którym rozwinął się ten serwis. Dziś, po równo 365 dniach, chciałbym napisać jej dalszy ciąg i przedstawić, jak komputer miewa się po kolejnym już roku. 

iMac jest tym komputerem, który przekonał mnie do powrotu do sprzętów stacjonarnych. Wcześniej, przez długie lata, korzystałem wyłącznie z laptopów. Wszystko za sprawą braku kabli łączących jednostkę centralną z monitorem, głośnikami, klawiaturą itp. Potrafią to zarówno notebooki jak i… piękny, 27 calowy iMac. Przez pierwsze miesiące od zakupu, ten komputer nie był niemal zupełnie nigdy wyłączany. Dziś jest jednak już nieco inaczej… 

Ten rok z iMacem był zarówno dla niego jak i dla mnie bardzo intensywny. Ostatni rok liceum, przygotowania do matury, to okres gdzie ten komputer był mi wbrew pozorom bardzo potrzebny. Licząc się z tym, już we wrześniu 2012 roku zainwestowałem w pakiet ProtectionCare, który wydłużył ochronę gwarancyjną tego komputera do 3 lat. Była to dosyć spora inwestycja, ale postanowiłem nie ryzykować i móc spokojnie eksploatować ten komputer, nie obawiając się o jego awarię. W lutym okazała się być ona bardzo potrzebna, bo sprzęt ten zaliczył pierwszą w swojej historii awarię. Na szczęście był to tylko błąd systemu, który z pomocą pracownika Apple udało mi się naprawić. Wsparcie to otrzymałem dzięki wykupionemu pakietowi.

Przez ostatni rok, o wiele bardziej niż wcześniej wykorzystałem także kolejny wielki urok iMaca – jego głośniki. Komputer ten wydobywa naprawdę świetny, bardzo czysty dźwięk, który świetnie sprawdza się zarówno podczas słuchania piosenek, jak i oglądania filmów. Nie jestem melomanem, ale lubię czasem posłuchać dobrej muzyki, a ta z iMaca jest naprawdę bardzo dobra. Przez jakiś czas testowałem zewnętrzne głośniki, ale poza bliższym wtykiem na słuchawki, nie odczułem żadnej poprawy. A jedynie zakłócenia od komórek, które nie występują przypadku wbudowanego sprzętu.

Dobra muzyka sprawdza się świetnie w nocy i w to ułatwia kolejna świetna funkcja OSX – automatyczne usypianie komputera. Za pomocą wbudowanego w system oprogramowania, mogę ustawić komputer tak, że wyłączy lub uśpi za godzinę lub dwie. Tym samym iMac nie musi pracować przez całą noc, abym podczas zasypiania przez chwilę mógł posłuchać kilku utworów. Tak drodzy użytkownicy Windows. Wiem, że to też w okienkach możliwe. Pokażcie mi tylko gdzie ta funkcja wbudowana jest w system i jaka jest gwarancja, że na pewno zadziała, gdyż nie zatrzyma jej żaden program. 

iMac display

Made in OSX. Only OSX

Ostatni rok to także czas gdy już regularnie zacząłem pracować z wieloma pulpitami. Wcześniej korzystałem z tego bardziej w formie dodatku, a dziś to już standard iż na pulpicie pierwszym mam otwarte przeglądarki, na drugim edytory tekstu, a na trzecim programy z muzyką. Wielki 27 calowy ekran, tylko zachęca do pracy na wielu programach jednocześnie. I często jeden desktop to do nich za mało 🙂 To samo tyczy się pełnoekranowych aplikacji, które także od dawna pracują pełną parą na tym komputerze. Wyświetlacz iMaca jest do nich wręcz za duży, ale np. iTunes wyświetlony w pełnym wymiarze na tym umożliwia natychmiastowe uruchomienie poszukiwanego albumu, gdyż wszystkie są od razu widoczne.

Wciąż stosunkowo dużo pracuję na płytach CD/DVD. Często importuję muzykę, czasem nagrywam ją do samochodu, albo robię kopię zdjęć czy innych materiałów znajomym. Wciąż nośniki optyczne są najwygodniejszym i najtańszym źródłem przekazywania danych. Mam nadzieję, że to się zmieni, wraz z nadejściem ery szybkiego internetu.

Memory iMacGdybym miał ponarzekać to z pewnością wymieniłbym trudniejszą niż myślałem, rozbudowę tego komputera. Także i mnie dotyka chęć przesiadki na dyski SSD, jednak konieczność utraty gwarancji na ten komputer, jest dla mnie definitywnym powodem do rezygnacji z tych planów. Być może rozbuduję jeszcze ten komputer o dodatkowe kości pamięci RAM, tak aby miał jej 24 lub 32GB, ale to dziś dysk jest najbardziej wąskim gardłem. Brakiem jest też stosunkowo mała ilość portów USB. Wbudowane 4 to  stosunkowo zbyt mało i nie odmówiłbym dodatkowych dwóch. W końcu to komputer stacjonarny, do którego cały czas wpięta jest stacja dokująca od iPhone, dysk Time Machine, zewnętrzny hub, a miejsca na drukarkę, iPoda zaczyna już brakować.

iMac

To jak będzie wyglądał następny rok, będzie ściśle uzależnione od tego gdzie ja się podzieje i jak mi będzie tam gdzie się znajdę. Na to pytanie nie potrafię dziś odpowiedzieć i… chyba wolę na razie nie zastanawiać się nad odpowiedzią. Wiem jednak, że póki co iMac z 2012 roku jest nie dla mnie. Brak napędu DVD, ponoć gorsze głośniki i wyższe ceny, to dla mnie bardzo złe zmiany. Oby tylko mój komputer spisywał się tak dobrze, jak dotąd 🙂

Jakub Stanisław Wolak

O autorze

Jakub Stanisław Wolak

Maniak technologii. AppleUser, otwarty na konkurencyjne rozwiązania. Twórca i redaktor HelpMacPL  Hobbystycznie dziennikarz, podróżnik i fotograf.

Dodaj komentarz