Przeglądarką w której zadebiutowały rozszerzenia był Firefox. To właśnie one pozwoliły mu znacząco rozszerzyć funkcjonalność i stać się poważnym konkurentem dla Internet Explorera. Także produkt Google, zdobył popularność dzięki opcji instalowania dodatków. Z biegiem czasu większość przeglądarki otrzymały taką możliwość i dziś jedynie Internet Explorer nie dysponuje marketem z dodatkowymi funkcjami. Także Apple wprowadziło stworzyło swoją galerię z pluginami. Ich tworzenie jest bardzo podobne do programowania aplikacji dla iPhone i Maków. Różni je to, że dodanie dodatku nie wymaga wprowadzenia wniesienia 99$ opłaty startowej jak to jest w przypadku programów. Niestety pomimo tego, Safari nie dysponuje tak dużą liczbą dodatków, jak jej konkurencja. Są jednak takie, które warto polecić. I te właśnie przedstawiam w nowym filmie: