Bardzo rzadko zdarza mi się kupować aplikacje kosztujące więcej niż kilka euro. Wyjątki zdarzają się bardzo rzadko, choć nie oznacza to, że ich nie ma. Jedną z najdroższych aplikacji choć, bardzo mi potrzebną, jest Pons Dictionary – słownik, który zostaje aplikacją tygodnia!

Pons1Słownik polsko-angielski i angielsko-polski, jest już niemal obowiązkową pozycja w większości polskich domów. Język Brytyjczyków i większości Amerykanów, jest już tak potrzebny i tak powszechny, że trudno obyć się bez jego znajomości. Odnalezienie słowa w książkowych wersjach pochłania chwilę czasu. Wszystko przez brak wbudowanej wyszukiwarki, której papier na razie się nie doczekał. Na szczęście elektronika pędzi w zawrotnym tempie i ułatwia także to zadanie. Do niedawna jeszcze regularnie korzystałem z słowników instalowanych na komputerze, a dziś… mam od  iPhone i iPada!

Dlaczego wybrałem słownik PONS?a? Dostęp do Internetu wciąż jest trudno dostępny w wielu miejscu, a w dodatku często jego prędkość zostawia wiele do życzenia. Dlatego zdecydowałem się na słownik offline, który zawsze jest pod ręką w moim telefonie i tablecie. Pons cechuje się prostą obsługą, przejrzystym wyglądem i rozbudowanymi opcjami. Ma wbudowane aż 295 tysięcy słów, a wiele z nich zawiera lektorski zapis odpowiedniej wymowy. W dodatku, tak jak w papierowych słownikach, także w tym znaleźć można dodatkowe informacje o każdym słowie – zapis fonetyczny, z informacjami o akcentach.

Pons

Ciekawym elementem jest dodawanie słów do ulubionych, co przydaje się, gdy natrafimy na takie, których nie możemy zapamiętać. W nauce pomaga też tworzenie tzw. “flash cards” czyli słówek, z których później układa się quiz sprawdzający czy dobrze je zapamiętaliśmy.

Pons pomógł mi w wielu sytuacjach i jest jedną z najczęściej używanych przeze mnie aplikacji na moim iPhone i iPadzie. Jego cena w porównaniu do papierowych słowników jest bardzo porównywalna, a jest o wiele bardziej przydatny, bo jest przy mnie niemal cały czas, a w dodatku o wiele wygodniej się z niego korzysta.

Gdybym miał udzielić jakiś rad na przyszłość, dla twórców tej aplikacji prosiłbym o niezepsucie jej. W chwili obecnej działa bardzo dobrze, zawiera wszystkie potrzebne opcje, a jednocześnie nie jest przesycona niepotrzebnymi dodatkami. I oby tak zostało.

Kończąc pozostaje mi pogratulować jego twórcom stworzenia tak dobrego dzieła i zdobycia tytułu aplikacji tygodnia w serwisie HelpMac.pl. Użytkowników, zachęcam do przetestowania jego wersji online (jest darmowa!) i jeśli uznają to za potrzebne, zakup wersji offline. A naprawdę przydaje się bardzo często!

Jakub Stanisław Wolak

fot 1. SXC.hu