Apple od zaprezentowania światu pierwszej generacji swojego tabletu w 2010 roku, zmieniło w tych urządzeniach bardzo wiele. Praktycznie jedynym elementem, który długo nie ulegał radykalnym modyfikacjom, był design. Sytuacja zmieniła się dopiero na ubiegłorocznej konferencji, gdy zaprezentowano iPada Air. Ile nowych technologii wnosi on tak naprawdę do świata iUrządzeń? To chciałbym przedstawić w tej recenzji.

iPad Air jest sprzedawany w dwóch wersjach kolorystycznych: srebrnej i gwiezdnej szarości. Miałem przyjemność mieć w rękach obie wersje i przyznaję, że tym razem bardziej przypadła mi do gustu ciemniejsza odmiana. Nie jest ona całkowicie czarna, a kolorystyka, która została zastosowana bardzo elegancko się prezentuje. Naturalnie jest to kwestia gustu i warto obejrzeć obie wersje, zanim podejmie się decyzję o zakupie.

Design

iPadAir2

Sam design iPada Air, to nic innego jak styl z modelu Mini dostosowany do większego ekranu. Nie ma w tym niczego złego, gdyż iPad Mini od początku słynie z prostej, a zarazem bardzo gustownej obudowy, która znacząco wyróżnia się na tle konkurencji. Tak jest i tym razem. Air jest cienki, ma bardziej skośne od swoich poprzedników krawędzie, które jednak w żaden sposób nie utrudniają korzystania z tego urządzenia. Od tabletu jeszcze bardziej niż poprzednio epatuje elegancja, którą odczuwa się przez brak jakichkolwiek elementów, które można by uznać za zbędne. Przód to jedynie videokamerka, duży ekran i klawisz Home. Boczne ścianki zawierają świetnie wkomponowane przyciski power, głośniej/ciszej, blokadę obrotu, głośniki stereo, gniazdo miniJack, port lightning oraz slot na karty nanoSIM w przypadku modeli z LTE. Tylna tafla to jedynie małe oczko aparatu, ładnie prezentujące się logo Apple i napis iPad. 

Rozmiar

iPadAir

Cechą, która najmocniej wyróżnia Aira na tle starszych urządzeń, są jego wymiary. Apple zastosowało mniejsze, niż w poprzednich generacjach ramki. Pozwoliło to, zminimalizować rozmiar urządzenia, nie zmieniając jego ekranu. Dzięki tym zabiegom, szerokość tabletu jest, aż o 1,6 centymetra, mniejsza. Jednak największy sukces udało się osiągnąć „odchudzając” ten sprzęt. Air waży o 30% mniej niż model 4gen i ma masę równą 469 gramom. Obie te różnice, są naprawdę odczuwalne i sprawiają, że z iPada Air korzysta się dużo wygodniej. Jest lżejszy, mniejszy, a jednocześnie tak samo funkcjonalny jak poprzednie modele.

Specyfikacja

Wspomnieć należy, też o podzespołach, bo i w tej kwestii iPad Air wnosi wiele nowego. Napędza go 64-bitowy procesor A7, który uzupełnia 1GB pamięci RAM. Wedle danych zaprezentowanych przez Apple, zapas mocy jaką posiada nowy sprzęt jest ponad dwukrotnie większa, niż ta, którą posiada model 4gen. Co ważne, chociaż zarówno Air i Mini posiadają ten sam procesor, to większy sprzęt, ma nieco wyższe taktowanie. Apple zdecydowało się na ten krok, aby pozwolić na dłuższy czas pracy na baterii w mniejszym sprzęcie. Z racji tego, że w 9,7 calowym urządzeniu jest więcej miejsca na akumulator, można pozwolić sobie na wyższy pobór mocy. Dodatkowe elementy, to także koprocesor ruchu M7, aparat z matrycą o rozdzielczości 5 MPx, która umożliwia nagrywanie filmów w FullHD oraz videokamerka 1,2 MPx.

iPad Air Cellular wyposażony jest w dwie anteny LTE. Pozwala to jeszcze lepiej złapać zasięg Internetu. Niestety, nie miałem okazji tego przetestować, gdyż miałem wersję WiFi. Z drugiej strony przyznaję, że podczas obsługi iPada 4gen, nigdy nie miałem problemu z łącznością z Internetem. A testowałem go w różnych lokalizacjach. Cechą nowego modemu w Airach jest też to, że obsługuje on karty nanoSIM. Dzięki temu przełożenie karty z iPhone 5 i nowszych do iPada nie wymaga już żadnych adapterów.

iPadAir2

Test

Po tym technicznym wstępie, nie pozostaje nic innego jak przejść do samych wrażeń z testów tego tabletu. Regularni czytelnicy HelpMac wiedzą, że na co dzień korzystam z iPada 4gen i ten fakt, pozwala mi z nieco innej perspektywy spojrzeć na nowe urządzenie Apple. Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem, był fakt, iż korzystanie z Aira, gdy trzyma się go w dłoniach, nie jest już tak męczące. Spowodowane jest to lepiej dobraną wagą i wymiarami tego urządzenia. Jest to z pewnością wielki atut, którym może pochwalić się iPad Air.

Korzystając z Aira zrozumiałem jak dużo komfortu może dać klawiatura ekranowa podzielona na dwie części.  Mogłem spokojnie trzymać tablet w dwóch dłoniach i za pomocą kciuków swobodnie pisać, nie wyginając w nienaturalny sposób dłoni. Gdy próbowałem korzystać z tego rozwiązania na moim iPadzie 4gen, było to mniej przyjemne, gdyż sprzęt ten był po prostu cięższy i szybciej męczył dłonie.

iPadAir5

Jednocześnie, testy iPada Mini 2, pokazały mi, że tablet ten, raczej nie sprawdzi się podczas zaawansowanej pracy. Mowa tu o montażu filmów, edycji dokumentów, prezentacji, czy innych bardziej skomplikowanych czynności. Ekran „Mini” jest do tego po prostu zbyt mały. Potwierdzenie mojej tezy znalazłem w Airze, który udowodnił mi, że 9,7 cala, to najlepszy rozmiar, który łączy w sobie lekkość i wygodę z dużą przestrzenią do działania. Dodatkowe 1,8 cala więcej naprawdę się przydaje, bo pozwala lepiej operować na ekranie. Większy ekran to większa przestrzeń robocza, a ta jak wiadomo często jest na wagę złota.

Korzystając z tego tabletu czułem, że brakuje mi… wielozadaniowości. Pracując na tak szybkim i potężnym sprzęcie, wiele razy miałem ochotę podzielić ekran na dwie części i pracować na dwóch aplikacjach jednocześnie. Rozwiązanie takie znane jest od lat w systemie Android i przyznaję, że na Airze sprawdziłoby się fenomenalnie. Można by, np. rozmawiać przez FaceTime swobodnie serfując po internecie lub korzystać z Safari, a obok uzupełniać dane w Pages. Niestety, obecny tryb wyświetlania tylko jednej aplikacji na ekranie, mocno ogranicza ten sprzęt. Czekam na moment kiedy Apple zrozumie, że warto dać użytkownikom więcej swobody, także w tym względzie.

Na pochwałę zasługuje bateria w tym iPadzie, która wciąż potrafi przepracować nawet dwa dni bez doładowywania. To atut, z którego od lat słyną tablety Apple. Przyznaję, że to kolejna ważna zaleta, bo nawet pomimo ograniczenia rozmiarów tabletu i jego wagi, firma zadbała, aby nie wiązało się to z wyrzeczeniami dotyczącymi czasu pracy na akumulatorze.

iPadAir3

Cenię sobie też głośniki, które wydają dużo lepszy dźwięk niż te, które były wbudowywane w poprzednie tablety. Apple wreszcie pomyślało o tym, żeby umożliwić odtwarzanie dźwięku stereo i sprawdza się to bardzo dobrze. Głos jest wyraźniejszy, a muzyka ma lepsze basy. Naturalnie wciąż nie jest to sprzęt dla melomanów, ale postęp będzie słyszalny dla każdego.

Najlepszy iPad w historii

Miałem okazję sprawdzić wszystkie iPady jakie dostępne są obecnie w sprzedaży Apple. Z pewnością najciekawszym aspektem jest porównanie modeli Mini i Air. Pomimo niezwykłej poręczności i użyteczności w podróżach małego tabletu, to właśnie sprzęt z 9,7 calowym ekranem, jest w mojej opinii, najlepszym iPadem. Jego małe ramki i niewielka waga sprawiają, że obsługuje się go niemal tak samo wygodnie jak Mini, a duży wyświetlacz pozwala komfortowo wykonywać nawet skomplikowane operacje. Tym samym potężna moc jaka drzemie w procesorze A7, bardziej przyda się właśnie na Airze. 

iPad Air z pewnością nie jest rewolucją. To dobrze przemyślana ewolucja, która sprawia, że z tabletów korzysta się jeszcze wygodniej. Ja, jako użytkownik iPada 4gen, nie znalazłem wielu cech, które skłoniłby mnie do wymiany, ale jeśli miałbym polecić tablet nowemu użytkownikowi, z pewnością byłby to właśnie Air. Apple pokazało, że poza designem, możliwościami, ważna jest także przyjemność obsługi. I w tym względzie iPad Air deklasuje całą konkurencję. Brawo Apple, brawo!

iPadAirBox