Jednym z najczęściej zadawanych mi pytań przez czytelników HelpMac, w prywatnych rozmowach, jest to: „czy iMaca można w ogóle w jakiś sposób rozbudować?”. Choć odpowiedź na nie jest niezwykle prosta: „Tak!”, to już kolejne jakie zwykle po nim pada „jak?”, wymaga już dłuższej odpowiedzi. Dlatego też, publikuję dziś dłuższy poradnik, zawierający kilka kwestii, dotyczących rozbudowy tego komputera. 

iMac to z pewnością, najlepszy komputer z jakiego korzystałem w całym moim życiu. Ma potężne możliwości jakie daje komputer stacjonarny, z wielkim ekranem, a jednocześnie jest świetnym rozwiązaniem problemu plątających się za biurkiem kabli, które zwykle łączyły jednostkę centralną, z pozostałymi elementami. Jeśli jednak miałbym wymienić jego wady, to zaraz po niewygodzie związanej dostępnością do złączy, wspomniałbym o: problemie z jego rozbudową. Bariery te nie wiążą się z całkowitą niemożliwością rozbudowy tego sprzętu.

Zgodnie z gwarancją w tym komputerze można wymienić wyłącznie pamięć RAM. Prezentowana przez Apple maksymalna jej ilość to 16GB. Tak naprawdę, korzystając z kości 8GB, można bez problemu korzystać w tym komputerze z 32GB. Niestety, każda inna wymiana, wymaga wejścia w obudowę tego komputera, najczęściej dzięki zdjęciu matrycy, co jest równoznaczne z przerwaniem gwarancji. Jeśli się na to zdecydujemy, najbardziej warto wymienić dysk na SSD. To z pewnością najbardziej przyśpieszy nasz komputer. Jeśli nie korzystamy z napędu optycznego, można w takiej konfiguracji zastanowić się nad wymontowaniem go i wstawieniu w jego miejsce starego dysku HDD. W takiej konfiguracji zyskamy gigantyczne przyśpieszenie mocy komputera, a nie zapłacimy za to mniejszą ilością dostępnej przestrzeni.

FusionDrive domowej roboty

fusion drive

Czy przesiadka na dysk SSD w iMacu naprawdę musi wiązać się z utratą gwarancji? Nie! Jeśli naprawdę dysk HDD bardzo Was męczy, ale zapłaciliście za AppleCare i nie chcecie jej stracić, warto zastanowić się nad zakupem obudowy na dysk, korzystającej ze złącza Thunderbolt. Aby wykorzystać jej potencjał należy umieścić w niej szybki dysk SSD i na niej zainstalować OS X. Taki zestaw, wedle rankingów będzie działał dużo szybciej od klasycznego dysku, który wmontowany jest w ten komputer. Co więcej, w takiej konfiguracji możecie nawet sformatować dysk iMaca i przechowywać na nim filmy, muzykę czy gry. Z podobnej technologii korzysta Apple w nowych iMacach, gdzie została nazwana ona FusionDrive.

ipadmini_0354-520x343

Jaki jest szacunkowy koszt takiej operacji? Odpowiednia obudowa, w amerykańskim Amazon kosztuje 99$ czyli w przeliczeniu jakieś 320 PLN. SSD to wydatek rzędu 120 – 1000 PLN w zależności od tego jaki dysk kupimy. Do tej ceny należy doliczyć także koszt zakupu kabla Thunderbolt oraz cło. Całość oscylować będzie zatem w granicach 1000 PLN, czyli mniej więcej tego ile należy zapłacić za wymianę w tradycyjny sposób.

Takie rozwiązanie będzie szybsze od dysku HDD, ale wolniejsze od tego gdy SSD znajdzie się we wnętrzu komputera. Dodatkowo wymaga posiadania odrębnego urządzenia, stojącego obok komputera i którego niechcące odłączenie może przyczynić się nawet do uszkodzenia całego systemu. W dodatku zaburza to nieco układ zwartego i zamkniętego w jednej części iMaca.

Na pytanie, która z opcji jest bardziej opłacalna, każdy z użytkowników powinien odpowiedzieć sobie sam. Niestety rozwiązania Apple, poza niekwestionowaną wygodą, wnoszą także ograniczenia. Prawdę powiedziawszy wolę jednak je, niż stertę kabli, jaka zawsze plątała się koło mojego biurka.