Microsoft i Apple są powszechnie postrzegane jako dwie bardzo walczące ze sobą firmy. Nic dziwnego – większość ich produktów jest wobec siebie konkurencyjna, a i w oficjalnych materiałach reklamowych obu korporacji można znaleźć porównanie swoich narzędzi do odpowiedników przeciwnika. To tylko pozory – gdy przyjrzy się bliżej można wyraźnie dostrzec, że te firmy tak naprawdę częściej ze sobą współpracują niż rywalizują.

Na początku warto przyjrzeć się czym zajmują się te wielkie korporacje. Microsoft w chwili obecnej to przede wszystkim największy dostawca systemów na rynku IT. Wedle statystyk na 9 z 10 komputerów zainstalowany jest Windows. Jest też producentem najpopularniejszego na świecie pakietu biurowego Office, który także jest standardem na większości komputerów – też na Mac! Od przeszło półtora roku rozwija swój mobilny system Windows Phone, któremu jednak wciąż nie udało się podbić rynku smartphone.  Od ubiegłego roku po przejęciu Skype, jego udział w rynku komunikatorów, łącznie z stworzonym przez siebie Messengerem sięga już ponad 90%. Poza tym od lat próbuje także swoich sił w rynku internetowym – stworzył lub kupił konkurencyjne dla produktów Google usługi – wyszukiwarkę Bing, pocztę Hotmail, galerię zdjęć Photo Gallery czy dysk Skydrive i wlele mniejszych firm. Jest także producentem jednej z najpopularniejszych na rynku konsol: Xbox. Wydaje się być także najbliższym partnerem Facebooka.

A Apple? Apple w przeciwieństwie do Microsoftu poza produkcją software, zajmuje się także sprzedażą hardware – dlatego też własny system Mac OS X udostępnia jedynie posiadaczom komputerów Mac, które ze względu na niezwykły desing, działanie i cenę, są uznawane przez wielu za Mercedesa wśród pecetów. Pomimo tego co dwunasty internauta na świecie korzysta z  platformy stworzonej przez tę firmę. Rozwija także pakiet biurowy iWork, który coraz bardziej przegrywa z popularnym Office. W zamian za to w ostatnich latach Korporacja z Cupertino coraz prężniej rozwija swoje usługi w segmencie mobilnym, w którym nie ma jeszcze tak dużej konkurencji, a przez genialne pomysły udaje się jej zawojować ten rynek. Stąd też wielka fala popularności wszystkich iUrządzeń, które przez swój design i innowacyjne usługi takie jak AppStore czy sklep iTunes pomogły Apple stać się jedną z najdroższych firm świata. Korporacja ta o wiele mniej ?wojuje? w Internecie. Dopiero od niedawna, dzięki usłudze iCloud próbuje połączyć ze sobą dwie stworzone przez siebie platformy: mobilną i stacjonarną. Coraz głośniej mówi się także o współpracy tego przedsiębiorstwa z Twitterem.

Tak więc jak widać różnic jest całkiem sporo. Warto wiedzieć jednak, że nie zawsze tak było. Apple po premierze Windowsa 95 stało się bliskie upadku. Ten produkt zawojował rynek i sprawił, że oprogramowanie wydane wtedy wyłącznie dla Mac, było bardzo szybko przekształcane, tak aby zadziałało w nowym  konkurencyjnym systemie. I wszystko wyglądało na to, że czas komputerów z Cupertino zaczął przechodzić do historii. Gdy jednak pojawiło się zagrożenie, że Microsoft może zdobyć pozycję monopolisty, amerykańskie instytucje zajmujące się regulacją rynku, nakazały tej firmie wesprzeć finansowo i technicznie Apple. Gigant z Redmond przekazał wtedy temu przedsiębiorstwu 150 milionów dolarów i zobowiązał się stworzyć Office dla Macintosha. Gdyby nie ten krok, zapewne dziś nie byłoby już komputerów z nadgryzionym jabłkiem. Ale i Microsoft zapewne nie uniknąłby później podziału na dwie spółki.

 


Dziś Microsoft uchodzi za producent narzędzi bardzo powszechnych, dostępnych dla każdego. Natomiast Apple już od dawna stara się pokazać jako sprzedawca produktów ekskluzywnych, które są jednak droższe od narzędzi konkurencji.
I to jest pierwszy przejaw symbiozy tych dwóch firm. Apple w rynku systemów jest bardzo ?wygodnym? konkurentem dla Microsoftu – chociaż Mac OS X uchodzi za lepszy od Windowsa, to jest on dostępny jedynie w wybranych komputerach, sprzedawanych drożej niż te z ?okienkami?. Podobnie ma się zresztą sprawa pakietów biurowych: Office na Macu jest często wykorzystywany nie dlatego, że jest lepszy od iWorka, ale dlatego, że jest w 100% kompatybilny z wydaniem z Windowsa. Ta sytuacja jest na rękę obydwu przedsiębiorstwom – Microsoft może zadeklarować, że nie jest monopolistą, oraz, że wspiera produkty konkurencji, a Apple może zaoferować swoim użytkownikom dostęp do wspaniałych narzędzi konkurenta.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w segmencie w którym wyraźnie dominuje Apple, a Microsoft jest daleko w tyle – na rynku urządzeń mobilnych. Tutaj jedynym zdolnym do bezpośredniej walki z iPhone jest póki co tylko system Android. Jego popularność nie podoba się ani Microsoftowi, ani Apple, dlatego też firmy te walczą z nim w sądach. Korporacja z Cupertino oskarża producentów smartphone o łamanie patentów i domaga się zakazu sprzedaży ich produktów. Podobne zarzuty kieruje też Microsoft, ale żąda od producentów ?jedynie? prowizji za każdy sprzedany telefon. Co ciekawe firmy te nie pozywają się wzajemnie, chociaż zapewne w gąszczu patentów znalazłyby się i takie, które łamią ich produkty. Nie trudno jednak zauważyć, że Windows Phone jest na rynku komórek lepszym konkurentem niż system Google. Po pierwsze dlatego, że wciąż w kwestii funkcjonalności i ilości aplikacji jest lata świetlne za iOS, a po drugie dlatego, że filozofia działania tych dwóch platform jest bardzo podobna. Otwarty Android zagraża Apple o wiele bardziej, bo pozwala producentom tworzyć smartphone w dużo niższych cenach, dając użytkownikom, przynajmniej w teorii, wszystko to co może dać iPhone.

Nie tylko w tych dwóch polach firmy te wspierają się wzajemnie. Apple już od wielu lat zezwala użytkownikom swoich komputerów na instalację Windowsa, a co więcej: przygotowało narzędzie, pozwalające znacznie uprościć tą procedurę. Użytkownicy tych desktopów, nie muszą martwić się o wgrywanie sterowników czy bootloaderów, bo to wszystko zrobi za nich program Apple. Już od kilku lat użytkownicy ?okienek? mogą korzystać z kilku programów Apple: przeglądarki Safari, odtwarzacza muzyki iTunes czy filmów QuickTime. Nowa chmura Apple iCloud, także dostępna jest dla posiadaczy komputerów z Windows Vista i 7. W zamian za to jednym z narzędzi dzięki któremu powstała jest platforma webowa Microsoftu Azure.

Warto się więc zastanowić czemu takiej współpracy nie ma pomiędzy np. Mac OS X i Linuxem? To pytanie pozostawię już bez odpowiedzi. Zakończę jeszcze innym ważnym pytaniem. Siedziby główne Apple i Microsoftu są oddalone od siebie o prawie 1400 kilometrów. Mentalnie te firmy są o wiele bliżej siebie. Czy jednak taki sojusz dwóch gigantów jest dobry dla informatyki?