Note 8.0 to tablet, który jest pierwszym, realnym konkurentem iPada Mini. Pierwszym, gdyż mały tablet Apple, raczej nie rywalizuje z 7 calowymi sprzętami konkurencji, a stworzył własną kategorię, 8 calowych produktów. Samsung postanowił więc nie czekać na reakcję rynku, a od razu wprowadzić własny, 8 calowy tablet. Ku zaskoczeniu wszystkich, sprzęt ten jest zarówno droższy, jak i większy od sprzętu Apple. Czy to jednak naprawdę go przekreśla? 

Moje ostatnie miesiące z Androidem, to seria rozstań i powrotów. Z jednej strony odczuwam wielką niechęć do tego systemu, ze względu na dużą ilość zagrożeń i brak aktualizacji, a z drugiej potrzebuję go, bo jako jedyny, oferuje mi wiele opcji, które normalnie mogę wykonać jedynie na komputerze. Po całkowitej rezygnacji z tego systemu, we wrześniu 2012 roku, szybko odczułem, że zaczyna mi go coraz bardziej brakować. Nieudana (i zakończona niespodziewanym fiaskiem) próba zastąpienia go ?złamanym? iOS, tylko podkreśliła moją potrzebę korzystania z Zielonego Robocika. Zirytowany postawą Apple, blokującej podstawowe funkcje systemu i na siłę walczącej z jailbreakiem, postanowiłem wybrać sprzęt konkurencji. Nabyłem zatem Samsunga Galaxy Note 8.0, który jest jednym z pierwszych androidowych tabletów z ekranem o przekątnej 8 cali.

Pierwsze wrażenia

PudelkoNote 8.0 to tablet z Samsungowej klasy PRO. Świadczy o tym seria Note, oraz zastosowane w nim podzespoły. Dziwi zatem ubogie wyposażenie pudełka, w którym zapakowany jest ten sprzęt. Samo opakowanie zostało wykonane z ekologicznych materiałów, które nie pasują do eleganckiego stylu jaki prezentuje jego zawartość. Poza tabletem, producent dołączył jedynie ładowarkę, kabel USB, oraz krótki zestaw instrukcji. Brakuje chociażby słuchawek, ale wygląda na to, że Koreańczycy kopiują także braki Apple.

Podczas fotografowania natknąłem się na ciekawy mankament. Otóż Samsung pozostawił w oryginale opis urządzenia na pudełku (w języku angielskim). Bez problemu przetłumaczył za to na nasz język opis techniczny urządzenia. Czyżby zatem tłumacz, nie nadążał przekładać wszystkich elementów? 

Box2

Pierwsze spojrzenie na Note, wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Duży, czarny ekran, który otulają szerokie, białe ramki. Klawisz Home jest dobrze wyczuwalny, a obok niego znajdują się dobrze widoczne przyciski wstecz i menu. Nad wyświetlaczem ładnie prezentuje się napis Samsung, a także video kamera oraz głośnik z czujnikiem zbliżeniowym. Prawa ścianka skrywa przycisk power oraz ten służący do regulacji głośności, a także… diodę podczerwieni, służącą do sterowania telewizorem. Nieco niżej znajduje się także rysik S-Pen. Lewa krawędź została zarezerwowana na karty. Mój tablet obsługuje SIM i SD, ale w ofercie jest też tańszy model wyposażony jedynie w antenę WiFi. Dół to typowe złącze USB oraz dwa głośniczki, a góra to jedynie port mini jack. Warto wspomnieć, że wszystkie boki pokrywa plastik imitowany na metal. Pięknie prezentuje się także tył smartphone, na którym wyróżnia się jedynie napis Samsung oraz nieco wystająca kamera.

12

Zastosowany materiał nie trzeszczy, wydaje się być bardzo wytrzymały, a dodatkowo całość jest bardzo lekka i zgrabna. Tablet spokojnie można trzymać w jednej dłoni, nie obawiając się, że wyślizgnie się z nich.

Od strony technicznej

Note 8.0 w testach benchmarkowych położył na łopatki nie tylko iPada Mini, ale też mojego iPada 4 generacji, który długo uchodził za najmocniejszy sprzęt na rynku. Te czasy jednak bezpowrotnie przeminęły, gdyż Note 8.0 zawiera 4 rdzeniowy procesor Samsung Exynos 4412, taktowany zegarem 1,6 GHz. Wspiera go aż 2GB pamięci RAM. Do niedawna taki wynik był cechą notebooków, później netbooków, a dziś powoli wkracza na rynek tabletów. Poza tym sprzęt ten oferuje użytkownikowi, ekran TFT o rozdzielczości 800×1280 px (189 ppi), aparat 5 MPx, oraz dysk 16GB. Całość zasila wbudowana, niewymienna bateria o pojemności 4600 mAh. Nad pracą urządzenia czuwa Android 4.1.2 i nic na razie nie wiadomo o aktualizacji do wersji 4.2.2, ani 4.3.

Miesiąc z Note 8.0

Ostatni miesiąc spędziłem pracując bardzo dużo na tym tablecie. Objechał ze mną Warszawę, towarzyszył mi na TweetupPL, a także wspierał mnie w wielu mniejszych wyjazdach. Sprawdziłem ten sprzęt w wielu zastosowaniach i miło mi móc podzielić się z Wami, jego wadami i zaletami.

Samsung Galaxy Note 8.0 to mój pierwszy tablet od koreańskiego producenta, ale nie pierwsze urządzenie. Wcześniej ponad rok spędziłem z Galaxy SII, a później sprawdziłem także Wave 3, SIII, czy jego mniejszego brata z dopiskiem mini. Ku mojemu zaskoczeniu interface w tablecie, bardzo przypomina ten, jaki zastosowano w sprawdzanych przeze mnie telefonach. Spowodowane jest to tym, iż producent zdecydował się zastosować w tym modelu design z Note 2, a nie z tabletu 10.1. Ma to zarówno swoje wady, gdyż styl z większych urządzeń ma więcej możliwości, jak i zalety, związane z tym iż obsługa telefonu jest zwyczajnie prostsza.

6

Chcę też napisać iż Note 8.0 przystosowany jest dla osób praworęcznych. Ja zaliczam się do mniejszości, posługujących się głównie lewą dłonią. Z tego powodu wyciągnięcie rysika z tego tabletu jest dosyć problematyczne, bo wymaga obrócenia sprzętu. Po tygodniach użytkowania, przyzwyczaiłem się do tego, ale muszę przyznać, że początkowo bardzo mnie to irytowało. Sam S-Pen sprawdził się jednak znakomicie. Rysik w nim nie jest niezbędny do pracy, gdyż wszystko można spokojnie zrobić ręką, ale ułatwia obsługę wielu aplikacji, pisanie tekstu czy wykonywanie zrzutów ekranu. Co ciekawe po wyjęciu go z urządzenia przełącza się ono na specjalny tryb, który dostosowany jest do pracy ze wskaźnikiem. W docku pojawiają się aplikacje przystosowane do S-Pena, a w związku z tym nie trzeba ich szukać w stosie innych programów. Note 8.0, bardzo podobnie do topowego S4, można obsługiwać nawet bez dotykania. Wystarczy, że wskażę S-Penem, dół ekranu, a zacznie się on automatycznie przewijać. Podoba mi się też to iż podczas surfowania po internecie i klikania w małe ikonki, Samsung w formie lupy powiększa zaznaczony element, abym mógł dokładnie wskazać, którą opcję wybieram. Zdarza mi  się również wykonywać ręczne notatki, ale wyłączyłem tryb odczytywania pisma ręcznego. Piszę bardzo niewyraźnie, a dużo szybciej wprowadzić mi dane za pomocą klawiatury SWYPE.

7

Niestety choć procesor Note 8.0 deklasuje te z iPadów, to tablet Samsunga nie nadaje się do gier. Powodem tego jest mała ilość dostępnego miejsca na dysku. Niemożliwe jest przenoszenie aplikacji na kartę pamięci, a przez to domyślną pamięć 16GB bardzo łatwo zająć. Mi to się niestety udało i dlatego moją konsolą do gier jest i był iPad. Choć to może i dobrze, bo baterii w Note daleko do tej, znanej z iPada czy nawet iPhone. Sprzęty Apple są na tyle zoptymalizowane, że podczas gdy nie są użytkowane, w bardzo małym stopniu się rozładowują. Niestety konkurencja nie potrafi osiągnąć tego efektu i z tego powodu, muszę pamiętać aby ręcznie wyłączać WiFi, oraz zamykać aplikacje, bo nierobienie tego wpływa bardzo negatywnie na czas pracy urządzenia bez ładowania. Na szczęście ładowanie baterii w koreańskim tablecie to tylko około 2 godziny. Przy iPadzie, którego należy ładować 5h, jest to świetny wynik.

Bateria nie do rozładowania

Co ciekawe Note 8.0 bardzo trudno jest rozładować do zera. Gdy osiągnie on poziom 5% energii, jasność jego wyświetlacza spada do minimum, co ogranicza pobór prądu. Niestety w tym trybie prawie nic nie widać, a w związku z tym rozładowanie baterii do 0% jest bardzo trudne. Dodatkowo nie ma innego sposobu, aby rozjaśnić ekran, poza podłączeniem urządzenia do ładowarki. To raczej wada, bo po pierwsze przy 5% energii jeszcze można coś zrobić, a po drugie warto co jakiś czas rozładować baterię do zera, aby poprawnie ustawić jej czujnik. Note tego nie ułatwia.

Idealne 8 cali

11

Obecnie moje mobilne sprzęty prezentują się następująco: 4? iPhone, 8? Note i 9,7 iPad. W tym teamie to właśnie sprzęt Samsunga, cechuje się najlepszym stosunkiem rozmiaru do możliwości. Na małym tablecie mogę niemal to samo, co na dużym, a 8 cali to jeszcze na tyle optymalny rozmiar, aby wrzucić go to saszetki i niemal zapomnieć o jego istnieniu. Pomaga w tym też waga Note, która jest niemal nieodczuwalna. To samo tyczy się używania tych sprzętów – oczywiście liderem w komforcie jest iPhone, ale ze względu na to iż na ekranie Note widzę dużo więcej, sporo częściej z niego korzystam. Ze względu na to, w dalsze podróże zabieram ze sobą głównie Note 8 i iPhone.  O słuszności tego rozwiązania świadczy także fakt iż dziś wszystkie nowe, mobilne tablety Samsunga, mają ekran o przekątnej 8, a nie 7 cali. Jak dla mnie ekran ten jest idealny, bo wciąż można trzymać go w jednej dłoni, a jednocześnie oferuje niemal te same opcje co na dużych urządzeniach.

Tablet czy telefon? 

Note 8.0 wybrałem jeszcze z jednego powodu. Jest on domyślnie wyposażony w funkcję dzwonienia i wysyłania SMSów. Co ważne połączenia z niego można wykonywać w taki sposób, jak ze zwykłego telefonu, czyli przykładając go do ucha. Samsung zatroszczył się o czujnik zbliżeniowy, dzięki czemu w takiej sytuacji podświetlenie ekranu zostanie wyłączone, aby nie kliknąć nieopatrznie w żaden element. Dostępna jest także typowa aplikacja do wysyłania SMSów. Zdaję sobie sprawę, że ze względu na rozmiar ciężko używać tego narzędzia jako jedynego telefonu, ale w nagłych wypadkach jest to możliwe. Sam wykonałem w ten sposób kilka połączeń i nie sprawiło mi to większego problemu. Zawsze można także wpiąć słuchawki i dzwonić z Note 8.0 tak jak z każdego smartphone. Współpracuje on także z earpodsami od iPhone 5, co jest ważną zaletą. 

Wielozadaniowość

Tym za co kocham Androida, jest jego podatność na modyfikacje. Tym samym Samsung jako jeden z pierwszych (jeśli nie pierwszy) z producentów, dostosował go do wyświetlania dwóch aplikacji jednocześnie. Sprawdza się to znakomicie i muszę przyznać, że bardzo często z tego korzystam. Ułatwia to mały pasek boczny, wyświetlający aplikacje, które mogę uruchomić nie zamykając tej, z której obecnie korzystam. Zastosowań dla tego jest bardzo wiele, począwszy od rozmów podczas przeglądania Facebooka, aż po tworzenie szybkich notatek na podstawie aktualnie oglądanych stron WWW.

Jednak eBook?

8

Zastanawiając się nad zakupem Note 8.0 myślałem o wykorzystaniu go oglądania filmów, przeglądania stron WWW, czy treści w Pockecie. Nie liczyłem jednak na to iż wykorzystam go do czytania książek. Zmieniłem zdanie za sprawą aplikacji Readers Hub, oraz tzw. Trybu Czytania. W tym trybie ekran tabletu jest bardziej żółty oraz nieco ciemniejszy czym przypomina zwykły papier. Tym samym czytanie mniej męczy wzrok. Naprawdę sprawdza się to i zachęca do długiej lektury. Na dowód tego, mogę stwierdzić iż na Note od momentu zakupu przeczytałem już kilkaset stron! Tradycyjne książki w porównaniu z Note 8.0 są o wiele mniej wygodne, bo są cięższe, angażują obie ręce, a dodatkowo mają tendencję do samoczynnego zamykania się. Nie spodziewałem się, że kiedyś to się stanie, ale za sprawą lekkiego i wygodnego Note przekonałem się do eBooków. 

(nie)zbędny slot SD?

Jak już wspomniałem wcześniej Samsung Galaxy Note 8.0, nie współpracuje z kartami pamięci. Z tego powodu niemożliwe jest zapisywanie aplikacji na microSD, muzyki z Google Play czy nawet gier. Pozostaje się zatem bardzo ograniczonym przez wewnętrzną pamięć urządzenia. Pomimo tego karta SD nie jest u mnie całkowicie niewykorzystana i na co dzień posługuję się nią do przechowywania na niej filmów. Podczas podróży slot ten wykorzywałem także do przeglądania zdjęć wykonanych aparatem. Na Note 8.0 wszelkie operacje mogę wykonywać od razu na nośniku zewnętrznym, a nie jak w iPadzie, na importowanych zdjęciach.

1

Podsumowanie 

Korzystając z tego sprzętu najbardziej brakuje mi… iOS. A szczególnie wielu aplikacji, gazet i książek, jakie są dostępne tylko dla tej platformy. Z powodu ich braku wciąż jestem nieco ograniczony i muszę wspierać się obydwoma tabletami. Z drugiej strony bardzo dobrze korzysta mi się z dodatków stworzonych przez Samsunga, takich jak chociażby wspomniany wcześniej ?tryb czytania?. Przyznam, że nie oczekuję na kolejne wersje Androida. Kupując go w pełni zdawałem sobie sprawy  z tego, że sprzęt ten sprzedawany jest z nieaktualnym systemem i taki będzie miał przez prawie cały czas swojej pracy. Pomimo tego zdecydowałem się na jego zakup i nie żałuję tej decyzji. Tym co najbardziej boli mnie korzystając z Note to bateria, która bardzo szybko się rozładowuje. Z całej reszty jestem naprawdę zadowolony. Tablet ten wykonany jest bardzo solidnie, a Android 4.1 jest bardzo dopracowany, dzięki czemu pracuje niemal niezawodnie. Dodatkowe funkcje takie jak dzwonienie, wysyłanie SMS, wielozadaniowość czy te wynikłe z dodania  rysika S-Pen, tylko dodają mu uroku i wyróżniają go na tle innych urządzeń.

2

Czy jednak poleciłbym Note? To wszystko zależy od preferencji użytkownika. Gdybym miał rzetelnie porównać go z iPadem, z pewnością na korzyść sprzętu Apple zaważyła by cena oraz zdecydowanie lepsza bateria. Pula ciekawych aplikacji dla iOS także jest dużo większa, niż tych dla Androida. Za Note przemawia natomiast rysik, funkcje telefonu oraz wszelkie wolności otwartej platformy Google. To, które elementy są bardziej przydatne, każdy musi rozważyć sam i wybrać ten, który będzie dla niego lepszy.

Note 8.0 z pewnością przebędzie ze mną jeszcze wiele. Tablet jest świetnym uzupełnieniem iPada w moim domu i jego zastępcą w podróżach. Dziś wiem, że nie ma idealnej platformy mobilnej. Do wielu zastosowań potrzeba mieć wiele sprzętów i raczej nie ma od tego ucieczki. To co trzyma mnie jednak przy iOS to już nie sama platforma, a jej ekosystem, który wciąż jest nie do zastąpienia. I trochę to smutne….

Jakub Stanisław Wolak