W ostatnich tygodniach w sieci można znaleźć wiele informacji o aktywowanych iPhone jakie można otrzymać, kupując ten telefon na abonament w sieci Plus. I rzeczywiście – sam operator, nie dementuje tych informacji, uruchamia i aktywuje te smartphone, zanim trafią one w ręce końcowego użytkownika. Po wgłębieniu się w ofertę operatora, można zauważyć jednak, że taki ?branding?, przynosi więcej zalet niż wad.

Nowy iPhone jest już dostępny u wszystkich czterech, dużych operatorów komórkowych. T-Mobile, Orange oraz Play mają podpisaną umowę z Apple, na mocy, której otrzymują te telefony wprost od producenta. Często są to jednak modele, już z fabrycznie zastosowaną blokadą simlock. Plus natomiast nie zdecydował się na taką ofertę, a ponieważ także chciał mieć w swojej ofercie topową komórkę od Apple, postanowił pozyskać ją z innego źródła. Tym samym zlecił zewnętrznej firmie, zakup tych smartphone ?na wolnym rynku? – a więc salonach Apple, albo od użytkowników, którzy kupili ten telefon, ale jeszcze nie zaczęli z niego korzystać. Najczęściej są to telefony z zagranicznych rynków, wyposażonych w inną ładowarkę.

Z tego powodu aby dostosować te smarthpone do naszego rynku, Plus kupuje nieoryginalne ładowarki i wymieniania je z tymi, przeznaczonymi do innych gniazdek. Następnie uruchamia te telefony i wgrywa na nie własną tapetę, oraz skrót do własnej strony internetowej. Warto jednak pamiętać o tym, że pierwsze uruchomienie iPhone, ?rozpoczyna? 12 miesięczną gwarancję Apple. Odbywa się to co najmniej kilka dni przed tym, zanim telefon trafi do ostatecznego użytkownika. Tym samym, gdy sprawdzi się termin gwarancji w systemie Apple, jest on niezgodny z tym wymaganym w polskim prawie.

fot. Jakub Stanisław Wolak

Aby więc dostosować się do niego, Plus zaoferował swoim użytkownikom własny system napraw serwisowych. Jest on jednak, w przeciwieństwie do tego oferowanego przez Apple, 24 miesięczny – i to dla każdego. Kupując telefon z oficjalnej dystrybucji, można co prawda domagać się naprawy, jeśli uszkodzenie powstało pomiędzy pierwszym a drugim rokiem użytkowania, jednak polega to bardziej na ?łasce Giganta?, niż na umowie z operatorem. Na wszystkich ulotkach dołączanych do iUrządzeń, jest informacja o rocznym cyklu gwarancyjnym. Jeszcze gorzej mają użytkownicy, którzy wzięli sprzęt na firmę – im nie przysługuje jakiekolwiek prawo do dłuższego supportu, z tego powodu, są ograniczeni do tego co zaoferowało Apple. Korzystając z iPhone w Plusie, otrzymuje się pełną 24 miesięczną gwarancję – a więc niezależnie od tego do jakich celów wykorzystuje się komórkę. Co więcej takiej ochronie podlega także nieoryginalna ładowarka, oraz słuchawki!

Trzeba jednak przyznać, że naprawy te odbywają się poza oficjalnym serwisem Apple. Dla końcowego użytkownika nie powinno to mieć jednak najmniejszego znaczenia, ponieważ operator ma zapewnić, że telefon zostanie naprawiony. Nieważne gdzie. Mam nadzieję, że Plus będzie stosował się do tych wymagań. Warto też pamiętać o tym, że iPhone z Plusa, pozbawione są blokady simlock. Tym samym nie pozostaje się związanym z jednym operatorem komórkowym i spokojnie można korzystać w tym telefonie karty z innej sieci.

Czy więc naprawdę należy unikać iPhone w Plusie? Z pewnością nie, choć operator ten ?uciekł? od restrykcji, które nakłada Apple. Tym samym jednak wziął na siebie, sporo jego obowiązków. Jeśli jednak chce się zachować pełną zgodność z Gigantem z Cupertino, to warto rozważyć zakup telefonu z innej dystrybucji. Równocześnie jeśli zależy komuś na dłuższym okresie gwarancyjnym i to na wszystkie podzespoły, Plus może mieć bardzo ciekawą ofertę. Warto więc o tym wiedzieć, zanim podpisze się umowę z jakimkolwiek operatorem.