VinyleMuzyka pełni ważną rolę w życiu wielu z nas. Chociaż często słuchamy innych piosenek, preferujemy innych wokalistów, to kochamy odprężyć się przy wybranej przez nas nucie. Półki odciążyły się już od ciężaru setek winylowych płyt, powoli zapominają także o nośnikach CD, a większość naszej muzyki, przechowujemy już na dyskach twardych. Dzięki genialnemu programowi Apple, nie musimy już nawet interesować się w jakim formacie i gdzie ją zapisujemy. Jak jednak sprawić, aby mieć ją zawsze przy sobie i uchronić ją przed ewentualną awarią dysku? Pomaga w tym iTunes Match!

Odkąd odkryłem aplikację iTunes, na moim komputerze pojawiły się kopię niemal wszystkich płyt CD, jakie mam w domu. Co więcej, szybko przybyło też nowej muzyki, pozyskanej z wirtualnych półek sklepu Apple. Gdy do tego wliczymy podcasty, których bardzo lubię słuchać, okazało się, że moja biblioteka szybko przekroczyła 20GB, a nie wyglądało na to, żeby miała przestać rosnąć. Żadne z moich mobilnych urządzeń, nie mogło zmieścić takiej kolekcji. Ratunkiem okazał się być największy odtwarzacz Apple, iPod Classic, który zauroczył mnie swoim 160GB dyskiem. Odetchnąłem z ulgą, bo zapas pamięci w tym urządzeniu, do dziś nie został wypełniony nawet w połowie. Niestety jego największą wadą jest fakt, iż zamontowano w nim klasyczny dysk HDD, który jest nieodporny na wstrząsy i upadki. W dodatku to kolejne narzędzie, które zajęło moje i tak wypchane już kieszenie.

1424907_80755615Lipiec ubiegłego roku, okazał się być dla mnie wybawieniem. Apple wprowadziło wtedy do Polski usługę iTunes Match, w ramach, której za 25 euro rocznie, mogę przechowywać na serwerach giganta całą moją bibliotekę muzyczną! Dotyczy to także tych albumów i utworów, których nie ma w iTunes Store. Po kilku godzinnej wysyłce zbiorów w chmurę, mogłem być przekonany, że nawet awaria dysku w moim komputerze mi ich nie odbierze. 

Co więcej, z racji tego, że jestem użytkownikiem iMaca i MacBooka, mogę teraz o wiele prościej synchronizować ze sobą te dwa urządzenia. Wystarczy, że na jednym z nich, wgram nowy przebój, a na drugim będę mógł go bez problemu ściągnąć. Oczywiście nie wymagane jest aby źródłowe urządzenie było uruchomione. Muzyka wysyłana jest na dyski Apple i stamtąd pobierana. Takich urządzeń może być jednocześnie 5, co i tak jest dosyć sporą liczbą.

Ale to nie wszystko. iTunes Match jest bardzo przydatnym narzędziem dla posiadaczy urządzeń z systemem iOS. Umożliwia korzystanie z dowolnych utworów w całej bibliotece muzycznej, nawet posiadaczom 8GB iPhone?ów. Wystarczy mieć połączenie z siecią. Najczęściej słuchane kawałki można naturalnie pobrać za pomocą jednego kliknięcia. Ja tym samym w bardzo prosty sposób wybrałem ponad 2GB ulubionej muzyki, którą mam zapisaną offline, a do reszty mam dostęp prawie zawsze poprzez chmurę.

Oczywiście wraz z muzyką przenoszony jest także nasz układ albumów, okładki (nawet jeśli zmieniliśmy je na własne). Muzyka przechowywana jest w jakości 256kbps, nawet jeśli oryginalnie była w gorszej! iTunes Match może być zatem sposobem na poprawienie dźwięku w swojej bibliotece!

Jak widać możliwości wykorzystania iTunes Match jest bardzo wiele. Muszę przyznać, że to pierwsze rozwiązanie chmurowe, za które zdecydowałem się zapłacić i nawet w najmniejszym stopniu tego nie żałuję. W tym roku już bez zastanowienia przedłużyłem usługę o kolejne 365 dni i mam nadzieję, że przez ten czas będzie ona tak samo niezawodna jak dziś.

Jakub Stanisław Wolak

fot. SXC.hu