Premiera iPhone 6 zbliża się już wielkimi krokami, a Internet poznaje już niemal wszelkie szczegóły na temat tego urządzenia. Każdy kto chciał lub nie, musiał natknąć się na informacje dotyczące rozmiaru, lekko zmienionego kształtu obudowy urządzenia. Nie mniej, długo tajemnicą pozostawał interface, który w mojej opinii powinien przejść dużą metamorfozę, przez pojawieniem się na 4,7 cala. Oto dlaczego…

Przez ponad 2,5 roku prowadzenia wortalu HelpMac.pl miałem okazję przetestować wiele smartfonów. Wiele z nich miało ekran zbliżający się do 5 cali, niektóre nawet większy, jednak często spotykałem się z tym, że chwaliłem je, za wygodę obsługi. Doceniałem to, że duży wyświetlacz pozwala na więcej, zwłaszcza w grach czy rozbudowanych aplikacjach. Nie mniej cechą tych wszystkich urządzeń, było to, że obsługiwane były głównie przez system Android, który w kwestii interface, pozwala na wiele, wiele więcej.

Słowem kluczowym tego artykułu, będzie słowo widżety, a zatem animowane elementy umieszczane na pulpicie, które mogą prezentować dodatkowe informacje. Mogą, ale co ważne, nie muszą, być one klikalne, dzięki czemu, często ich rola spełnia się jedynie do wyświetlania godziny,  aktualnej daty czy najnowszej informacji z portalu społecznościowego. Używając Androida, zawsze takie elementy umieszczałem w górnej części ekranu, a zatem tej, która jest najtrudniej dostępna.  I już ta opcja sprawiała, że obsługa smartfona stawała się dużo wygodniejsza, bo po prostu trudno dostępny obszar ekranu, nie wymagał mojego dotyku.

ui

W iOS jest jednak zgoła inaczej. Pulpit iPhone jest bardzo prosty i wyświetla jedynie równo poukładane ikonki. Ta prostota za którą wielu chwali ten system, sprawdzała się na małych ekranach. Na dużym urządzeniu, jakim będzie już iPhone 6 dostęp do ikonki znajdującej się w prawym górnym rogu, będzie niewygodny i wiele osób, może nie poradzić sobie z obsługą jedną ręką. Jednocześnie brak opcji umieszczania w niej innych elementów sprawi, że będą musiały być tam programy. Paradoksalnie wolną przestrzeń będzie można zostawić w prawym lewym dolnym rogu, czyli tym, który jest najłatwiej dostępny. To już dziś umożliwia iOS.

Ostatnie plotki, połączone z pierwszymi videorecenzjami nowego iPhone, niszczą moje nadzieje na to, że Tim Cook odważy się jednak otworzyć iOS na widżety. Chociaż, tak jak wielu użytkowników, apeluję o nie od lat, wciąż Apple wydaje się być głuche na te prośby. Tak samo, jak na wołanie o udostępnienie opcji zmiany domyślnej przeglądarki, USB-hosta czy wiele innych narzędzi. Niestety im więcej wiem o nowym iPhone, tym mniejszą mam ochotę, aby go kupić. Zwłaszcza, że udało mi się znaleźć już świetną alternatywę dla niego.