Znalezienie poważnej luki w iOS 6 i zapewnienie tym samym łatwego dostępu do jailbreaku dla wszystkich najnowszych iUrządzeń, spowodowało, że i ja postanowiłem skorzystać z tego ?powiewu wolności? i uwolnić mojego iPada. Niestety czas ten stosunkowo szybko się skończył i Apple wydało aktualizację swojej platformy, w której likwidowała lukę, z której korzystali twórcy jailbreaku. Aktualizacja była teoretycznie nieobowiązkowa, a zatem wydawało mi się, że przynajmniej do wydania iOS7, będę mógł korzystać ze ?złamanego? urządzenia. Niestety tylko teoretycznie. Czas zatem, już jako użytkownik wyłącznie iOS 6.1.3, podsumować mój ?pobyt na wolności?. 

Myśl o złamaniu iPada, towarzyszyła mi jeszcze przed jego zakupem. Wedle argumentów moich znajomych (tak Filip, to o Tobie ;-)) miało to być bardzo łatwe i wymagające raptem paru kliknięć. Niestety jako nieświadomy iUżytkownik, jedną z operacji, jaką wykonałem na moim iPadzie, był jego update do najnowszej wersji. Szybko się okazało, że była to bardzo zła decyzja, bo aktualizacja wnosiła jedynie poprawki, uniemożliwiające łatwy jailbreak. Zachłyśnięty jednak tysiącami nowych możliwości, jakie daje mi iPad, zupełnie tego nie odczuwałem. Gdy wyszedł iOS 5 i niedługo po nim nowa opcja jailbreaku, po krótkiej próbie, zrezygnowałem z uwalniania iOSa. Muszę przy tym dodać, że moim smartphone był wtedy Samsung Galaxy SII, na którym regularnie korzystałem, z wielu androidowych wolności.

Gdy pojawiła się opcja złamania iOS 6 byłem już w zupełnie innej sytuacji. Android zupełnie znikł z mojego otoczenia, a ja dysponowałem dużym, bo 64GB iPadem. Chociaż jak sam kiedyś pisałem i taka pojemność nie jest dla mnie w pełni wystarczająca, to ponieważ na czas przygotowań do matury zrezygnowałem zupełnie z gier, mam trochę wolnego miejsca. Przestrzeń tą często wykorzystywałem, do pobierania, większych plików przez noc. Ponieważ iPad jest zupełnie bezgłośny, mogłem bez obaw zostawić go aktywnego na noc, a obudzić się z kilkunastogigabajtowym filmem na dysku.

Przy okazji, testowałem różne ciekawe modyfikacje, na jakie pozwalają narzędzia z Cydii. Zmieniłem zupełnie wygląd, styl ekranu logowania, rozbudowałem przeglądarkę itp. Niestety zauważyłem, że po tych modyfikacjach, mój iPad poważnie zwolnił. Ratunek wydawał się zatem oczywisty i bajecznie łatwy do wykonania – format i przywrócenie ustawień. Ponieważ nie chciałem tracić możliwości jailbreaku, chciałem wgrać dokładnie tą samą wersję systemu, którą posiadałem. Zatem iOS 6.1. iTunes za każdym razem jednak odrzucał tę opcję i pomimo ponownego pobierania systemu, uparcie nie chciał go zainstalować. Jedyną alternatywą był update do wersji 6.1.3, która nie umożliwia złamania urządzenia. Po kilkunastu nieudanych próbach, poprosiłem o radę, na popularnym apple?owym forum i udało mi się uzyskać odpowiedź, że restore iOS 6.1 nie jest możliwy. Apple wprowadziło zabezpieczenia, które uniemożliwiają wgranie tej samej wersji systemu, gdy wydana jest już nowsza, a już od iOS 5, niemożliwe jest cofnięcie się, do poprzedniej wersji platformy.

Znalazłem się w kropce i pozostało mi tylko jedno – zrezygnować z jailbreaku i zaktualizować system. Po kilku próbach przyśpieszania iPada, ostatecznie musiałem się na to zgodzić. Tym samym ewentualny powrót do jailbreaku możliwy będzie dopiero po odnalezieniu luki w iOS7, bo nie sądzę, aby pojawiła się jeszcze opcja złamania iOS 6.1.3. Lukę taką Apple załatałoby bardzo szybko i tym samym praca wielu hakerów, szybko okazałaby się zbyteczna.

Mogę więc jedynie podsumować moją pierwszą dłuższą przygodę z jailbreakiem. Pomimo iż umożliwia ona łatwy dostęp do tysięcy programów z różnych nieautoryzowanych źródeł, to przyznam, że zainwestowałem kilka dolarów w legalne programy. Doceniam ich wartość, oraz czas jaki włożyli w nie programiści i chciałbym, żeby zostali za to docenieni. Muszę jednak otwarcie przyznać, że jakość programów w Cydia Store jest na bardzo niskim poziomie. Są one po pierwsze bardzo brzydkie, a przez to trudne w obsłudze i nie tak dostosowane do użytkownika jak te znajdujące się w AppStore. Tym samym, skorzystanie z zablokowanych przez Apple możliwości, jest łatwiejsze korzystając z programów napisanych dla Androida niż iOS. Wpływ na to ma, o wiele mniejsze grono potencjalnych odbiorców. O ile wciąż użytkowników platformy Apple jest więcej niż tych od Google, to ilość osób posiadających dostęp do Cydii, jest bardzo niewielka. Jednoczesny dostęp do pirackich wersji aplikacji, przyczynia się do tego, że programiści nie skupiają się na swoich dziełach, bo i tak trudno będzie im na nich zarobić. To skłania mnie do decyzji iż następny mój tablet, być może nie będzie pochodził od jednak od Giganta z Cupertino.

Rozumiem postępowanie Apple, z restrykcyjnym sprawdzeniem aplikacji przed udostępnieniem ich w AppStore, oraz większość ograniczeń nałożonych na platformę iOS. Pomimo tego agresywna walka z jailbreakiem, poważnie ograniczania użytkowników, którzy chcieliby wykorzystać urządzenia Apple do czegoś więcej. Mniej zaawansowani użytkownicy nie zdecydują się na złamanie iUrządzeń, w obawie przed utratą gwarancji. Natomiast zablokowanie opcji formatowania iOS, spowodowało, iż poczułem że ekosystem Apple przestał mi wystarczać.

Pozostaje mi zatem liczyć na to, iż jedną z rewolucyjnych zmian, jakie ma wnieść iOS7, będzie poluzowanie walki z jailbreakiem i/lub zwiększenie możliwości programów jakie są dostępne w AppStore. Może być to konieczne do walki z Windows 8, który na starcie dysponuje już tysiącami programów, dostępnymi dla standardowych pecetów. Od niedawna można z nich korzystać na droższych tabletach z okienkami na pokładzie. Wbrew pozorom może to być poważna alternatywa.

Jakub Stanisław Wolak

Drodzy użytkownicy!

Piękny i słoneczny kwiecień, połączony z gorącymi przygotowaniami do najpoważniejszego egzaminu w moim życiu, powoduje iż w ostatnich dniach mój komputer leży nieco odłogiem. Z tego powodu ten wpis, to najprawdopodobniej ostatni wpis w tym miesiącu, no chyba, że w świecie Apple wydarzy się coś niezwykłego, co wymagać będzie specjalnego komentarza. HelpMac nie umiera, nie znika, po prostu, na kilka tygodni nieco zwalnia. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie 😉 Postaram się to z dużym naddatkiem, zrekompensować Wam to w następnych miesiącach.