Jedną z największych wad komputerów Apple jest, moim zdaniem, krótszy niż u konkurencji okres gwarancji. Wynosi on tylko 12 miesięcy, a nie 2 lata jak to powszechnie praktykuje się w Europie. I chociaż dotąd mój iMac sprawuje się świetnie, to “strzeżonego Pan Bóg strzeże” i na wszelki postanowiłem dokupić mu pakiet rozszerzonej gwarancji AppleCare.

Pomimo nieprzychylnych dla Apple wyroków, które nakazały jej wprowadzić okres dwu letniej gwarancji, wciąż oficjalnie czas supportu komputerów Apple wynosi tylko 12 miesięcy. Chociaż nieoficjalnie Gigant z Cupertino wspiera na naszym kontynencie swoje urządzenia, przez dwa lata, to decyzja czy uzna po roku reklamację czy nie, zależy tylko od niego. Dlatego aby nie musieć “przepychać się z Apple” warto dokupić pakiet: AppleCare, który przedłuża standardową gwarancję do 36 miesięcy od daty zakupu, a w dodatku do tego samego dnia zwiększa czas telefonicznej pomocy technicznej.

Ceny tego planu ochronnego są zależne od urządzenia, którego się używa. W Polsce nie jest dostępna najtańsza wersja dla iPhone. Można jednak nabyć już za 349 PLN dłuższy support dla iPada. Najwięcej należy zapłacić za edycję dla Macbooka Pro: 1499 PLN. Ja nabyłem pakiet dla iMaca wydając 638 PLN na jednej z aukcji Allegro.

Wbrew jednak ciągłej informatyzacji Apple, przedłużenie gwarancji nie przebiega czysto internetowo, a wymaga otrzymania fizycznego pudełka. Jest ono dokładnie takich samych wymiarów, w jakich pakowany był kiedyś Mac OS X Snow Leopard. I jak to w przypadku firmy z Cupertino, znajdują się na nim tylko podstawowe i najważniejsze informacje. Po jego rozpakowaniu można wyjąć z niego dwie broszurki: Podstawowe informacje i Instrukcję internetowej rejestracji, na której znajduje się unikalny klucz do przedłużenia gwarancji. Skupię się wpierw na tej pierwszej książeczce, która zawiera aż 101 stron i informacje w 4 językach: angielskim, rosyjskim, polskim i greckim. Zastanawiam się tylko: po co? Pudełko jest w pełni spolszczone, a więc można wydawać wersje na każdy kraj oddzielnie. I skąd taka kombinacja krajów? Po dłuższym zastanowieniu odnoszę wrażenie, że to po prostu celowy zabieg, mający zwiększyć ciężar nabywanego przedmiotu, tak aby łatwiej było wydać za niego ponad 600 PLN.

Sama instrukcja rejestracji zawiera tylko 8 stron. Niestety, choć podany jest adres witryny internetowej, to wybierając Polska w formularzu rejestracyjnym można ujrzeć taki komunikat:

Przedłużenie gwarancji jest możliwe więc tylko telefonicznie. Uwaga! Należy posiadać telefon stacjonarny, gdyż na numery bezpłatne 0800 nie można dzwonić z komórek. Ponieważ takowego nie posiadam, musiałem zadzwonić na dział sprzedaży, zaczynający się od 0 801 i tam przeprowadzć całą procedurę. Koszt połączenia na ten numer z Play to: 50 gr za minutę. A więc do kosztów muszę doliczyć 5 PLN na telefon.

Poza tym jednak wszystko odbywa się w bardzo miłej atmosferze. Konieczne jest przebywanie przy komputerze, gdyż należy podać numer seryjny komputera. Mnie poproszono jeszcze o wysłanie mailem skanu dowodu zakupu, choć nie jest to za każdym razem konieczne.

Liczę jednak, że nigdy nie będę musiał skorzystać z tej gwarancji. Póki co mój iMac pracuje bez żadnych zastrzeżeń i mam nadzieję, że tak pozostanie.

Pakiet AppleCare wydłuża do trzech lat od momentu zakupu czas telefonicznego wsparcia technicznego. Standardowo wynosi on tylko 90 dni od kupna komputera. Stety, albo niestety osobiście nie miałem okazji z niego skorzystać. I pewnie do momentu, w którym Telekomunikacja Polska podciągnie pod mój dom kabel telefoniczny, nie będę miał jak sprawdzić jego działania. Choć póki co nie potrzebuję go 🙂

Jakub Stanisław Wolak

fot. Jakub Wolak

fot. Jakub Wolak

fot. Jakub Wolak

fot. Jakub Wolak

fot. Jakub Wolak