W czasach gdy światowe mocarstwa tworzą potężne cyberarmie, przedsiębiorstwa wydają fortuny na ochronę swoich sieci komputerowych, a nawet w najprostszych urządzeniach są skomplikowane mechanizmy szyfrujące i tak dochodzi do wycieków wielu poufnych danych. Okazuje się bowiem, że najsłabszym ogniwem tego łańcucha jest… człowiek. Człowiek, który często dysponuje przecież możliwościami większymi niż tysiące komputerów. To jak udało się ?łamać? potężne systemy zabezpieczeń, wykorzystując do tego ludzi, opisuje w ?Sztukach podstępu? Kevin Mitnick. Warto je przeczytać, choćby po to aby wiedzieć, jak unikać silnych pułapek.

Sztuka podstępu

Dziś na większości komputerów, coraz częściej także tych od Apple, zainstalowany jest program antywirusowy. Czy jednak sam fakt jego zastosowania, może dać nam poczucie pełnej ochrony? Niestety nie, niezależnie od tego, jakie inne narzędzia zastosujemy. 100% bezpieczeństwo nie istnieje – to główny motyw tej książki, o którym przekonujemy się wertując kolejne jej strony. Przyznam, że jest to jedna z tych pozycji, która mnie wchłonęła, pokazując jak w łatwy sposób, udało się ominąć potężne struktury ochrony firm tak potężnych jak np. banki…

Pierwsze zaskoczenie jakie mnie spotkało, znalazłem już na pierwszych kartkach tej książki. Słowo wstępne do niej napisał sam Steve Wozniak, współzałożyciel firmy Apple! Wprost zachwala w nim Kevina Mitnicka i opisuje jego socjotechniczną postać. Ostrzega też przed ludźmi, którzy wykorzystują podobne zdolności, do nielegalnego zarabiania pieniędzy.

Sztuka Podstępu

Sztuki podstępu to właśnie przykład takich zjawisk. Autor to osoba, która już w najmłodszych latach nauczyła się, wykorzystywać innych ludzi, do własnych, często mało legalnych celów. Zaczęło się od zdobycia informacji, na temat działania kasowników do biletów, którą później wykorzystał, do opracowania darmowej jazdy komunikacją miejską. A dalej, jak można się domyślić było tylko ciekawiej.

Nie oznacza to, że książka jest barwnym opisem życia autora. Wręcz przeciwnie Mitnick zawarł w niej mnóstwo innych historii, które choć nieprawdopodobne to wydarzyły się naprawdę. Jedną z nich jest przykład Stanley?a Rifkina, który bez żadnej broni, ani nawet kradzieży, zdobył ponad 10 milionów dolarów. Takich jak ten przykładów jest więcej, a łączy je ze sobą tylko metoda – sztuka podstępu. 

Czytając tę książkę miałem też okazję zrozumieć, że polska nieufność ma też swoje plusy. Wiele z zaprezentowanych tu historii, miałaby małe szanse powodzenia w kraju nad Wisłą: Polacy bardzo niechętnie dzielą się jakimikolwiek informacjami, w przeciwieństwie do bardziej pozytywnie nastawionych do siebie Amerykanów. Niestety nie oznacza to, że możemy czuć się w pełni bezpieczni. Nie ukrywam, że na niektóre z opisywanych podstępów i ja dałbym się nabrać. Zwłaszcza, jeśli spotkałyby mnie w rzeczywistości, a nie na kartach książki.

Najważniejsze jednak, że poza przykładami, jak można zdobyć niejawne informacje, Mitnick prezentuje, jak takie dane chronić. Pomimo iż 100% bezpieczeństwa nigdy się nie osiągnie, to warto podnieść jego poziom, czytając i stosując się do zasad właśnie z tej książki. Należy te reguły znać, bo wiele informacji, jakimi na co dzień się posługujemy – numery telefonów, kart bankowych, adresy – mogą być niezwykle cenne dla jednego z socjotechników.

Kończąc chcę polecić tę książkę wszystkim czytelnikom. Znając narzędzie wroga, utrudniamy mu atak. A te narzędzia te prezentuje Kevin D. Mitnick w ?Sztukach podstępu?. Zwłaszcza, że manipulacja, kłamstwo i podstęp, to broń dziś częściej wykorzystywana niż wszystkie inne razem wzięte. Dobrze, że i z nią nauczyliśmy się już walczyć.

Pozycję tę można nabyć w formie papierowej i elektronicznej w księgarni Helion, oraz w iTunes Store. Ja pozycję tę przeczytałem właśnie na iPadzie. Dziękuję Wydawnictwu Helion za udostępnienie mi tej książki do oceny.

Helion

Jakub Stanisław Wolak