Dzisiejszy dzień, poza zapewne wieloma prezentami, przyniósł użytkownikom Apple, dwie bardzo ważne premiery w AppStore. Bardzo bogate zasoby tego sklepu powiększyły się o dwie bardzo kultowe pozycje ? GTA Vice City oraz o Modern Combat 4: Godzina Zero. Zapraszam na recenzję ?na gorąco? tej pierwszej gry. Zwłaszcza, że naprawdę jest co recezować.

 

GTA Vice City, to część GTA, którą wspominam najlepiej. Choć ostatnio, grałem w nią co najmniej kilka lat temu, to wciąż pamiętam, jej fabułę, rozmieszczenie wielu budynków i niezwykłe wrażenia, jakie przyniosło mi granie w nią. Dlatego już podczas recenzji GTA 3, w napisanej w ubiegłym roku, zapowiedziałem, że nie mogę doczekać się wydania jej kontynuacji ? a więc części Vice City na urządzenia mobilne. Gdy więc końcem listopada Rockstar Games poinformowało o tym, że w 6 grudnia, pojawi się tak oczekiwana przeze mnie pozycja, zacząłem niecierpliwe odliczanie dni.

Z tego powodu gdy tylko dziś rano zobaczyłem w AppStore GTA Vice City za 4,49 euro, nie zastanawiałem się ani przez chwilę i szybko nabyłem tę grę. Niestety szkolne WiFi, nie pozwoliło mi na pobranie 1GB danych, jakie zajmuje ta pozycja. Z tego powodu z niecierpliwością oczekiwałem powrotu do domu, gdzie mogłem rozpocząć pobieranie i przygodę z tą grą. Po około godzinie ściągania, mogłem wreszcie rozpocząć ponowne zwiedzenie miasta Vice City.

Pierwsze wrażenie

Początkowo zacząłem grać na moim iPhone 5. Rockstar zadbał o to, aby jego najnowsze dzieło, było dostosowane do większego ekranu, jaki pojawił się w nowym telefonie Apple. Dzięki temu nie byłem ograniczony do 3,5 cali, czego doświadczam bardzo często w innych aplikacjach. Należy się za to wielki plus. Pierwsze chwile spędziłem zatem na przypominaniu sobie małego Miami. Byłem zdumiony jak wiele zapomniałem ? chociaż wcześniej wydawało mi się, że po setkach godzin spędzonych z tą grą na moim dawnym pececie i dziś mógłbym odtworzyć całe miasto z pamięci. A podróżując dziś, musiałem ponownie poznawać całą architekturę. Mogę z pewnością jednak stwierdzić, że wszystko zostało poprawnie przeniesione, a w mobilnym Vice City od początku czuć klimat, który wspomina się z jego komputerowej wersji. Jest bardzo dużo kolorów, samochodów, postaci, zatem wszystko to za co można pokochać GTA.

Sterowanie przebiega bardzo płynnie i po krótkim wprawieniu się, kierowanie autami czy chodzenie po mieście, nie sprawia żadnego problemu. Chociaż oczywiście, wciąż daleko jeszcze do tego, co można robić korzystając z typowej klawiatury i myszki, lub pada od konsoli. Coś za coś ? trudno oczekiwać aby granie na komórce, było tak samo rozbudowane, jak na komputerze. Rockstar zadbał o to by jego gra, była w pełni grywalna i w przeciwieństwie do wielu pozycji z AppStore, przechodzenie jej nie sprawiało problemów, nawet mniej zapalonym, komórkowym graczom.

 

Producent, przenosząc wersję z pecetów na smartphone i tablety, nie zapomniał także o bardzo ważnym fakcie ? stylowej muzyce jaka na stale wpisała się w niezwykły styl tej gry. To właśnie dzięki niej jeżdżenie autem po mieście, jest jeszcze bardziej stylowe i pozwala wczuć się w klimat czasów, w których toczy się fabuła. Dlatego szczerze odradzam granie w Vice City na ściszonym dźwięku!

Wielkie zaskoczenie spotkało mnie gdy chciałem zapisać grę ? poza standardowymi 6 miejscami na dysku urządzenia, pojawiły się jeszcze dwa ? tylko, że w chmurze. Dzięki nim, grę zapisaną na iPadzie, można kontynuować na iPhone lub iPodzie Touch i odwrotnie. Sprawdza to się świetnie, save przenoszone są natychmiastowo i w pełni automatycznie. To jedna z tych opcji, której bardzo brakowało mi w mobilnym GTA 3.

Gdy jednak zacząłem grać na moim tablecie ? a więc iPadzie 2 ? zauważyłem, że gra lekko przycina ? a z pewnością nie odczuwałem tego grając na telefonie. Nie są to jakieś potworne lagi, ale delikatne zwolnienia. No cóż ? mój tablet, doczekał się już dwóch następców i trudno oczekiwać od twórców aplikacji, żeby ograniczali się do już prawie dwuletniego sprzętu. Poza tym faktem granie w najnowszą pozycję Rockstara na dużym ekranie jest jeszcze wygodniejsze, ma się większą przestrzeń do dyspozycji i jeszcze wygodniejsze sterowanie.

Wykonując zadania, z pewnością brakować mi będzie jednego ? możliwości wykorzystania kodów, które znacznie ułatwiały wykonywanie większości zadań. Choć z drugiej strony ? będę mógł powiedzieć, że w pełni przeszedłem całe GTA J.

Poza tym faktem jednak muszę stwierdzić, że dzisiejszą premierę, z pewnością zapamiętam jako jedno z najważniejszych wydarzeń w historii całego mobilnego świata. Grand The Auto Vice City to z pewnością jedna z najlepszych gier w jakie grałem w ogóle. Przeniesienie jej na urządzenia mobilne sprawi, że ponownie mogę do niej wrócić i delektować się nią, będąc w dowolnym miejscu poza domem. Smaczku dodaje fakt automatycznej synchronizacji pomiędzy urządzeniami Apple. Świetna robota Rockstar, naprawdę świetna!