Jednym z największych uroków platformy mobilnej Apple jest dostęp do wielu pełnowymiarowych gier, które już w dużej części zastępują te, w które gra się na komputerze. Chociaż ich grafika i akcja jest jeszcze daleka od hitów znanych z pełnowymiarowych konsol i destopów, to te stworzone dla iOS wygrywają z nimi zarówno pod względem mobilności: konsolom może być komórka czy tablet, jak i cenom: w pełni legalne pozycje kosztują tam jedynie kilka euro. Zapraszam więc do pierwszej części przeglądu gier dla iPodów, iPhone i iPadów. 

Gdybym miał wyznaczyć premierę 2011 roku w AppStore z pewnością na pierwszym miejscu byłby start Grand Theft Auto III. Ta gra to nic innego jak przeniesiona kultowa pozycja z komputerów na urządzenia mobilne. Co ważne nie różni się ona ani grafikom, ani efektami, ani nawet fabułą od tej znanej z PC. Ja testowałem ją na Samsungu Galaxy SII oraz iPadzie i muszę przyznać, że na jednym i drugim gra się w nią bardzo dobrze. Przejście jej zajmuje ładnych kilkanaście godzin, ale możliwość grania będąc poza domem usprawiedliwia poświęcony na to czas. Minusem jest natomiast brak możliwości stosowania kodów, które poważnie ułatwiały rozgrywkę na pececie. Pomimo tego to naprawdę świetna gra! Z niecierpliwością czekam na kolejną, moją ulubioną część GTA: Vice City.

Inną pozycją, która mnie pochłonęła jest Asphalt 6: Adrenaline – wspaniała gra wyścigowa, sterowana za pomocą akcelerometru, a więc ruchu urządzeniem. Muszę przyznać, że najwięcej wrażeń daje granie w nią na ekranie iPada. Jest on na tyle duży, że można kręcić nim niemalże jak kierownicą w samochodzie :). Wiele poziomów rozgrywki, o coraz trudniejszym stopniu trudności, tak jak w GTA, dostarcza rozgrywki na bardzo długo. Co więcej dzięki bardzo dobremu trybowi multiplayer można ścigać się z realnymi przeciwnikami kierującymi z poziomu swoich smartphone czy tabletów. Te wszystkie elementy czynią ją jedną z najlepszych aplikacji Gameloftu – lidera w branży gier dla urządzeń przenośnych.

Inną, którą zaliczam do nowatorskich produkcji tej firmy jest seria Modern Combat. Ta gra to genialna kopia Call of Duty przeniesiona na iOS i Androida. Twórcy nie zapomnieli jednak o niezwykłym klimacie jaki ma w sobie ta słynna pecetowa strzelanka i udało im się w bardzo dobry sposób przepisać go na urządzenia przenośne. Różne poziomy trudności, niespodziewane ataki i dobra fabuła zmuszają do intensywnego wysiłku. Niektóre misje trzeba przechodzić po kilkanaście razy, aby w końcu dopiąć swego. Dodatkowe napięcie zapewnia brak możliwości automatycznego zapisu. Producenci zadbali jednak o to by nie należała ona do kategorii gier ?nie do przejścia? i na każdym etapie jest co najmniej kilka auto-save?ów. Polecam przechodzenie tej gry od części pierwszej, bo wtedy naprawdę na każdym etapie gra staje się coraz trudniejsza i zarazem ciekawsza 🙂

 

Opisując te gry nie mogę nie wspomnieć o tej, z którą jestem sentymentalnie związany – Prince of Persia. Ta aplikacja wydana w 1989 roku, doczekała sie swojego wydania na iPhone i iPada. Chociaż ta pozycja zapewne nie spodoba się osobą kochającym gry 3D, bogatą grafikę i dobre efekty dźwiękowe, to z pewnością przypomni dawne wspomnienia osobom pamiętającym jeszcze MS-DOS?a. Twórcy zadbali o to aby klimat tej gry był taki sam jak na komputerach z lat 90, dlatego dokładnie zostały przeniesione wszystkie elementy z tamtego okresu. Ach jakie to przyjemne przypominać sobie po tylu latach jak należało zabić sułtana, żeby przejść kolejny poziom… 🙂

Na zakończenie chciałbym polecić nieco inną, tym razem bezpłatną grę: FallDown Lite. Jest to ?odwrócony Ice Tower?, polegający na zrzucaniu kulki z kolejnych, niekończących się półek. Chociaż z początku wydaje się ona prymitywnie prosta, to rosnące z każdą chwilą tempo gry powoduje, że napięcie rośnie z każdą sekundą. Zwłaszcza gdy ilość kulek się zwiększa. Chociaż nie jest to pozycja na długie zimowe wieczory, świetnie nadaje się do odprężenia po męczącym dniu.

Wszystkie te gry znaleźć można w AppStore. Ich cena balansuje od 0,79 do 6 euro w zależności od tego czy aktualnie znajdują się na promocji. Jeśli takowej aktualnie niema warto wstrzymać się z hurtowymi zakupami, aż do okresu w którym można będzie je nabyć taniej. Do tego czasu polecam nabywać pozycje pojedynczo i uważnie obserwować market :). Zapraszam do polubienia HelpMaca na Facebooku i zasubsrybowania go na Twitterze, gdzie co jakiś czas informuję o ciekawych promocjach.