Wysłuchaj tego artykułu

Rok 2014 był bardzo trudnym okresem dla Apple, o czym pisałem niedawno na łamach SureThing. Chociaż udało się go zakończyć finansowym sukcesem, to niesmak u wielu użytkowników pozostał. Zwłaszcza po tym, jak Tim Cook w brutalny sposób zerwał z filozofią swojego poprzednika. Rozpoczęty przed kilkoma dniami 2015 rok wcale nie zapowiada się lepiej. Dziś obecny CEO musi udowodnić, że jego wizja dotycząca funkcjonowania Apple ma sens. Nadchodzi czas, gdy wielu użytkowników zakochanych w marce z Cupertino, mówi coraz częściej „sprawdzam” i daje szansę konkurencji. Cook musi o nich zawalczyć, wyprzedzając przeciwników i oferując klientom coś, czym, zaskoczy wszystkich.

Z pewnością taką próbą będzie Apple Watch. Interaktywny zegarek firmy Apple jest największą niewiadomą, z jaką korporacja wkracza w nowy rok. Po hucznej zapowiedzi na wrześniowej konferencji nie ma już odwrotu i już wkrótce musi pojawić się on w sprzedaży. Pytań jest wiele, a wśród nich przewijają się takie: jak będzie on w rzeczywistości funkcjonował?, ile będzie pracował na baterii? oraz jak wytrzymały on będzie?. To jak prostych spraw one dotyczą, świadczy o tym, jak niewiele o nim jeszcze wiemy. Czar po pięknej prezentacji już prysł i Apple Watch będzie musiał na nowo zaskoczyć użytkowników. Zwłaszcza że wkracza on na rynek, gdy w ofercie większości gigantów jest już jakiś smartwatch i dziś to Tim Cook musi gonić konkurencję. Aby produkt z Cupertino osiągnął sukces, musi wyprzedzać swoich rywali i sprawić, że będą chcieli sięgnąć po niego wszyscy ci, którzy nie byli zachwyceni dotychczasową ofertą inteligentnych zegarków.

140909142343-apple-watch-620xa

Apple Watch będzie najtrudniejszym wyzwaniem dla Apple od odejścia Steve Jobsa i przejęcia rządów przez Tima Cooka. To pierwszy produkt, stworzony bez wsparcia dawnego guru i w dodatku w czasach o wiele aktywniejszej konkurencji. Będzie to trudny sprawdzian dla nowego szefostwa. Jeśli odniesie on sukces, udowodni, że następcy potrafią zastąpić założyciela tej firmy i odnaleźć się na trudnym rynku bez niego. Natomiast ewentualna porażka, może być ciosem, który sprawi, że w przyszłym roku Apple pokieruje ktoś inny. Klienci i inwestorzy nastawieni na politykę sukcesu, mogą nie znieść takiej klęski. Warto przypomnieć sobie jak wielkie turbulencje wywołały początkowe problemy z nowymi mapami i jak wysoko postawione osoby straciły przez to pracę. A przecież nowa nawigacja była tylko jedną z wielu nowości wprowadzonych w iOS6. Niepowodzenie Apple Watcha może wymusić na firmie zmiany, które nie oszczędzą nawet najważniejszych osób w zarządzie.

ipadpro

Zegarek jest z pewnością najbardziej wyczekiwaną premierą w tym roku, ale przed firmą stoi także wiele innych niewiadomych. Po pierwsze, warto zastanowić się co będzie dalej z tabletami. Premiera iPhone 6+ i brak mocniejszych podzespołów w iPadzie Mini sugerują, że Tim Cook może planować pozbycie się 8 calowego produktu z oferty. Plotki i przecieki sugerują, że tym razem korporacja pójdzie w drugą stronę i zaprezentuje większy tablet. 13 calowy iPad Pro mógłby przydać się w miejscach, gdzie komputer nie jest potrzebny, a dotychczasowy rozmiar produktu Apple był jeszcze zbyt mały. To także mocne zerwanie z polityką Steve Jobsa, zakochanego w idealnych wymiarach iPada. W tym segmencie konkurencja jest dużo mniejsza, a przez to firma może podyktować wyższą cenę. Jednocześnie możliwe, że Tim Cook zauważając spadek sprzedaży tabletów, chce wywołać nową modę na bardziej zaawansowane urządzenia.

To także może być ważny test dla szefostwa firmy. Warto mieć na uwadze, że tablety o takiej przekątnej ma w swojej ofercie już Samsung i pomimo tego, że pozwala on na obsługiwanie ich za pomocą zewnętrznej klawiatury i myszki, nie podbiły one serc użytkowników. Jeśli zatem w Cupertino zdecydowano by się na taki krok, należałoby zaoferować klientom coś więcej niż tylko większy ekran. Możliwe, że to czas na ujednolicenie iOS i OSX, aby tym samym zaoferować w ich hybrydzie większe możliwości połączone z wygodą obsługi mobilnej platformy. Warto mieć także na uwadze, czy nie spowoduje to zatrzymania sprzedaży komputerów. Taki sprzęt byłby realną konkurencją pomiędzy tabletami, a MacBookami. Po jego wprowadzeniu klienci mogą zacząć rezygnować z droższych urządzeń, na poczet tych poręczniejszych i tańszych. Jeśli natomiast Apple nie zmieni nic na rynku, to dalszy spadek sprzedaży, może zakończyć epokę tabletów szybciej niż sądzimy. Wtedy jednak miliony dolarów przyszłyby Cookowi koło nosa.

Apple-TV

Tak jak obecnie przechodzą w segmencie TV. W wejściu Apple w rynek telewizorów mówi się już od lat, ale do tej pory, poza plotkami nic na tym polu się nie zmieniło. W ofercie giganta jest produkt o nazwie Apple.TV, ale z racji ubogich możliwości nie podbił on serc nawet wiernych zwolenników tej firmy. Wciąż jest on ściśle powiązany jedynie z chmurą tego giganta i nie pozwala na skorzystanie z żadnych usług, które nie znajdują się w systemie. 2015 rok zweryfikuje, jakie są plany Tima Cooka. Jeśli nie zamierza on podbijać tego rynku, zapewne konieczne będzie wycofanie tego urządzenia ze sprzedaży. Wykorzystywane są w nim podzespoły identyczne jak w iPhone 5, a te w czasach filmów i telewizorów wyświetlających obraz w 4K, są już dziś niewystarczające. Nowa generacja, poza większymi możliwościami powinna wnieść także wprowadzenie AppStore, a zatem opcji instalowania zewnętrznych aplikacji. Pozwoli to korzystać nie tylko z instalowanych fabrycznie platform VOD, ale także innych usług telewizyjnych, jakich na świecie jest wiele. Wprowadziłoby to możliwości smart.TV do większego grona telewizorów, także tych, które nie posiadają wbudowanego systemu odtwarzania multimediów z sieci. Mógłby być to też krok w kierunku rywalizacji przez Apple z konsolami PlayStation i Xbox. Wielu niedzielnych graczy nie jest zainteresowanych inwestowaniem w urządzenia do grania, ale jeśli w centrum multimedialnym otrzymają także opcję instalowania gier, mogą się na nią chętnie zdecydować.

I tutaj Apple jest jednak mocno spóźnione. Opcja instalowania zewnętrznych aplikacji na Apple.TV powinna pojawić się już dawno. Warto mieć na uwadze, że obecna generacja tego urządzenia posiada 8GB dysk flash. Jest on praktycznie niewykorzystywany, gdyż obecne oprogramowanie nie pozwala tego zrobić. Filmy oraz muzyka odtwarzane są bezpośrednio z sieci, a sam system zajmuje raptem kilkaset megabajtów. Gdyby Tim Cook prezentując to urządzenie w 2013 roku, dodał do niego opcję instalowania aplikacji z sieci, dziś jego firma mogłaby mieć spory udział w tym rynku. Tak się jednak nie stało i dziś segment ten podbijają głównie producenci telewizorów, którzy wykorzystują w nich proste, ale otwarte systemy operacyjne. Umożliwiają jednak instalację dodatkowego oprogramowania, co sprawia, że komputer nie jest już konieczny, aby oglądać filmy i seriale z TVN Player, VOD.TVP czy Ipli na telewizorze. Dalsze odwlekanie wejścia w rynek TV, może spowodować, że konkurencja stworzy wreszcie uniwersalną platformę, z której będzie można korzystać na wszystkich telewizorach. A wtedy nadrobienie zaległości przez programistów z Cupertino może okazać się niemożliwe.

iphone2015

Ostatnie pytanie to oczywiście kwestia iPhone. Telefony te w 2014 roku doznały wielkiej rewolucji, która sądząc po wynikach sprzedaży, spodobała się użytkownikom. Nie oznacza to jednak, że Tim Cook może spocząć na laurach, bo konkurencja jest szybka, a wyniki badań wskazują, że większy wskaźnik zadowolenia klientów przynosi Galaxy S5 niż nowe iPhony. Dotychczasowa polityka firmy wskazywała na dwuletni cykl odświeżania urządzeń — w latach parzystych wprowadzono duże zmiany, także w kwestii designu, a w latach nieparzystych skupiano się bardziej na wewnętrznych nowościach. To czy ostatnia rewolucja nie zerwała z tym trendem, okaże się na jesieni 2015. Nowe iPhony muszą wreszcie dogonić konkurencję w kwestii posiadanych podzespołów. Obecny wzrost zapotrzebowania na moc obliczeniową spowodowany większymi rozdzielczościami, sprawia że różnica w prędkości działania pomiędzy iPhone 5S a 6 jest naprawdę niewielka. W 2015 musi się to zmienić i mam nadzieję, że Apple nie tylko dogoni konkurencję, ale nawet ją wyprzedzi, stosując jako pierwsza chipy z 4GB pamięci RAM.

Warto zastanowić się także nad tym, czy w ofercie firmy pojawi się nowy, mniejszy iPhone. Obecnie model 5S wciąż może być dobrym wyborem dla wszystkich, którzy chcą silnego, ale kompaktowego urządzenia. Słabsze podzespoły nadrabia niższą rozdzielczością, dzięki której działa równie prędko jak jego następcy. Gdy we wrześniu 2015 Apple pokaże nowe procesory, to zapewne różnica będzie już znaczniejsza. Apple musi zastanowić się, co zrobić z milionami użytkowników, którzy mając do wyboru urządzenia z wielkimi ekranami i tak zdecydowali się na 4 calowe iPhone. Możliwe, że firma zrozumie, że wciąż warto zaspokajać ich potrzeby i zdecyduje się stworzyć nowy telefon, który będzie można wygodnie obsłużyć jedną ręką. Byłby to krok w kierunku zaspokojenia potrzeb użytkowników wiernych filozofii Steve Jobsa, którzy źle przyjęli zmiany, jakie wprowadził 2014 rok.

imacretina

Celowo nie poruszyłem dwóch tematów: MacBooków i iPodów. W kwestii komputerów uważam, że Apple idzie dobrą ścieżką i zboczenie z niej przyniosłoby firmie więcej szkody niż pożytku. Oczekiwałbym zatem w tym roku jedynie delikatnego odświeżenia Maców, zastosowania nowych, szybszych i bardziej energooszczędnych procesorów Intela i może lekkiego obniżenia cen. Rewolucji, jaką mogłoby być przejście na własne procesory, raczej bym się nie spodziewał. Tak poważna zmiana z pewnością przyczyniłaby się do powstania wielu tzw. problemów wieku dziecięcego. Mogłoby zaburzyć to reputację tych urządzeń, uznawanych za sprzęty mało awaryjne i ze stabilnym software. Wątpię, aby Apple zdecydowało się na to w roku, w którym Microsoft wprowadzi swój nowy system i możliwe, że właśnie on będzie przez taki okres przechodził. Sekcja iPodów ulegnie dalszej marginalizacji. Tim Cook musi silnie postawić na nowe urządzenia, a odtwarzacze, które niegdyś postawiły tę firmę na nogi, po cichu odejdą do historii. Odbędzie się to raczej stopniowo, poprzez pojedyncze wycofywanie ich ze sprzedaży, ale możliwe, że w ciągu najbliższych kilku lat Apple zdecyduje się zastąpić je inteligentnymi zegarkami.

iPod Touch 5gen 11

I dla mnie zagadką pozostaje sytuacja związana z przejęciem firmy Beats. Transakcja została już sfinalizowana, Apple jest prawnym właścicielem tego przedsiębiorstwa i rok 2015 pokaże, czy i jakie plany ma z nim związane. Może doczekamy się lepszych słuchawek, jeszcze lepiej zintegrowanych z iPhone’ami, którymi będzie można sterować za pomocą Apple Watcha? Koncepcja wydaje się ciekawa, ale wątpię, aby rynek chętnie je przyjął, jeśli będą zgodne tylko z iPhone. Szczerze liczę, że Tim Cook ma jakieś plany związane z wydanymi trzema miliardami dolarów. Odświeżenie przydałoby się i w branży słuchawek i z chęcią przywitam nowe, innowacyjne produkty.

Kończąc — rok 2015 będzie bardzo trudnym, jak i ciekawym rokiem dla firmy Apple. Przyznaję, że będę mocno trzymał kciuki za tę firmę, aby pojawiło się wiele nowych produktów, które pokażą, że i bez Steve Jobsa da się zmieniać świat. W przeciwnym razie możliwe, że w przyszłym roku, będę już kibicować następcy Tima Cooka. Ale dajmy mu jeszcze szansę…