Wysłuchaj tej recenzji w wersji audio
 

Zaprezentowany na ubiegłorocznej konferencji Apple, iPod touch, zaskoczył mnie zdecydowanie bardziej niż iPhone 5. Wszystko przez fakt, iż przecieków na temat odtwarzacza Apple, było zdecydowanie mniej, niż tych na temat popularnego telefonu. Co ważne, wprowadził on zupełnie nowy styl, zachowując przy tym, dotychczasową łączność ze wszystkimi poprzednimi generacjami tego typu urządzeń. Zdaniem wielu, dla użytkownika iPhone, odtwarzacz ten jest zupełnie nieprzydatny. Tydzień spędzony z tym sprzętem uświadomił mi, jak bardzo nietrafiona to opinia. 

iPod touch zapakowany jest, w bardzo minimalistyczne, plastikowe pudełko, w którym przez przezroczystą osłonkę, widać odtwarzacz, wydający się wręcz prosić o rozpakowanie. Po zdjęciu folii i otwarciu pudełka, poza MP4, znajdziemy w nim jeszcze słuchawki EarPods oraz kabel Lightning, służący zarówno do ładowania urządzenia, jak i przesyłania do niego danych z komputera. Zestaw nie zawiera niestety ładowarki, gdyż Apple najwyraźniej uznało, że wystarczy do tego port USB w komputerze. Osoby, które podobnie jak ja, nie zgadzają się z tym twierdzeniem, muszą dokupić ładowarkę osobno, albo użyć tej, która dołączona jest do telefonów iPhone. Ładując tym sposobem, urządzenie ma 100% energii już po około 1,5h. Poważny minus za brak eleganckiego opakowania na słuchawki EarPods, oraz za niezastosowanie w nich mikrofonu.

iPod Touch 5gen 17Sam design najnowszego iPoda touch, jest w mojej ocenie dużo ładniejszy niż iPhone 5. Chociaż oba te sprzęty, mają dokładnie taki sam, 4 calowy ekran, to odtwarzacz jest od telefonu, o prawie 1/3 lżejszy (86g vs 112g), a także zdecydowanie cieńszy. Jego wygląd z pewnością był pierwowzorem dla najnowszych iPadów. Ma bardziej okrągłe krawędzie, dzięki którym bardzo wygodnie trzyma się go w dłoniach. W stosunku do poprzednich generacji iPodów, wykonany jest z aluminium, a nie jak poprzednio ze stali, co powoduje, że plecki zdecydowanie mniej się rysują. To długo wyczekiwana zmiana, która pozwala jeszcze dłużej utrzymać to urządzenie, w nieskazitelnym stanie. Co ważne ilość i umiejscowienie złączy jest niemal dokładnie takie samo iPod Touch 5gen 10jak w iPhone. Delikatna różnica dotyczy jedynie przycisków: po pierwsze klawisze głośniej/ciszej nie są jak w telefonie Apple, okrągłe tylko podłużne, oraz brakuje suwaka odpowiadającego za sprzętowe ograniczanie głośności. Różnica jest także w skoku przycisku Home: ten w iPodzie jest zdecydowanie mniej wyczuwalny. Naturalnie iPod nie posiada tacki na kartę SIM.

iPod Touch 5gen 19

Od strony technicznej iPod zdecydowanie bardziej przypomina iPhone 4S niż 5. We wnętrzu Toucha znajdziemy dokładnie ten sam dwurdzeniowy procesor A5, który po raz pierwszy zastosowano w ostatnim 3,5 calowym telefonie od Apple. Jego wydajność, wedle testów benchmarkowych, jest prawie 3 razy niższa, od osiągów iPhone 5 i 5C. To znany krok firmy z Cupertino, która od wielu lat, w iPodach stosuje układy starszej generacji, aby zaoferować niższą cenę. Testowany przeze mnie sprzęt to model 16GB, który nie posiada kamery iSight, oraz lampy błyskowej LED. Z tego powodu można go nabyć już za 1049 PLN. W ofercie Apple, są modele z 32 i 64GB pamięcią, które nie dość, że posiadają te dwa elementy, to w dodatku, można je kupić w 6 wersjach kolorystycznych. Warto także zwrócić uwagę, że pomimo braku tylnego aparatu, w tym sprzęcie nie zabrakło przedniej videokamerki. Tym samym rozmowy poprzez FaceTime ze znajomymi są jak najbardziej możliwe.

Aby być dokładnym poinformuję, że 16GB iPod, którego testuję, miał swoją premierę w maju bieżącego roku, a nie jak modele z większą pamięcią, we wrześniu 2012 r. Tańszy model, zastąpił poprzednią generację, której podzespoły miały problemy z obsłużeniem najnowszych technologii.

iPod Touch 5gen 8

Tydzień później

To był bardzo ciężki tydzień dla tego iPoda, ponieważ świąteczny czas, sprawił, że okazji do sprawdzenia tego urządzenia, było co niemiara. Po jego rozpakowaniu i otwarciu, byłem zaskoczony, ponieważ wciąż wgrany był w nim system iOS6. Z racji tego, iż był on w wersji 6.1.3, a zatem tej, która jest zupełnie niepodatna na jailbreak, bez żadnych ogródek, zdecydowałem się zaktualizować go do najnowszej wersji. Po godzinie pobierania, mogłem już śmiało korzystać z uroków iOS7. Aby ułatwić sobie testowanie, zdecydowałem się wgrać backup ustawień z mojego iPhone. Naturalnie, za pośrednictwem iCloud. Po kolejnych kilku godzinach pobierania, miałem na swoim odtwarzaczu, dokładną kopię tego, co znajduje się na moim telefonie.

iPod Touch 5gen 22

Wydajność

W pierwowzorze tej recenzji, pisząc o wydajności wspomniałem, że pomimo słabszego procesora, urządzenie nie jest wiele wolniejsze od iPhone 5, którego obecnie używam. Po dłuższych testach zrozumiałem, że to był błąd. Chociaż system działa bardzo płynnie, to aplikacje ładują się sporo dłużej, a w działaniu także są zdecydowanie wolniejsze. Dla przykładu, gdy na iPhone strona załadowała mi się w 100%, to iPod był dopiero w połowie jej wczytywania. Jeszcze bardziej odczuwa się mniejszą ilość dostępnej pamięci RAM. Gdy uruchomi się dwie rozbudowane aplikacje, odtwarzacz zaczyna mieć poważne trudności, z obsługą tej głównej. Gdy ręcznie zamknie się programy działające w tle, cała sytuacja wraca do normy.  Te cechy nie powodują, iż iPod staje się niezdolny do użytku. Nie ma lagów, zacięć ani zawieszeń. Po prostu po przesiadce z nowszego iPhone, trzeba mieć do tego sprzętu nieco więcej cierpliwości.

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie postawił w takiej sytuacji iPoda, przed najcięższym testem: a zatem grami. Na jego dysk, wgrałem więc dwie najnowsze części GTA, Asssain Creed Pirates, oraz najnowszą część Asphalta. Tak jak wcześniej wspomniałem, największe problemy występowały, gdy próbowałem płynnie przełączać się pomiędzy dwoma dużymi tytułami: wtedy płynne korzystanie z żadnego z nich nie było możliwe. Pomimo tego, przy czystej pamięci operacyjnej, nie znalazłem takiej pozycji, w którą na tym gadżecie, nie dałoby się zagrać. Nawet najnowsze San Andreas, zajmujące 1,9GB miejsca, po dłuższym początkowym wczytaniu, działało płynnie i nie zauważałem, większych lagów przy graniu. W przypadku mniejszych tytułów, także nie dopatrzyłem się problemów.

Muzyka

Czym byłby jednak iPod, bez opcji słuchania muzyki. Nie wiem jak to się stało, ale w tym narzędziu, uruchomiło mi się iTunes Radio i poprawnie działało, przez cały okres testów! Tym samym miałem dostęp do szerokiej gamy, pozbawionej reklam muzyki, zupełnie za darmo. Ze względu na ciepły, świąteczny okres, głównymi utworami, których słuchałem, były polskie kolędy, których stosunkowo mało jest w bibliotece Apple. Z tego powodu niezawodna okazała się chmura iTunes Match, z której w większości przypadków słuchałem muzyki. Co ważne, pierwszy raz, ze względu na małą pojemność dysku w tym urządzeniu, zdecydowałem się na niepobieranie utworów na dysk lokalny. Jest to nieco sprzeczne z ideą iPoda, ale ze względu na to, że korzystałem z niego głównie w domu, nie było to dla mnie żadnym ograniczeniem. A brak dostępu do sieci 3G, sprawił że i tak prawie zawsze korzystałem z tego odtwarzacza, tylko gdy miałem dostęp do WiFi. Pomimo tego w takim zastosowaniu, iPod sprawdził się bardzo dobrze. Zarówno gdy cała muzyka była odtwarzana przez wbudowany głośnik, jak i przez kanał Aux, dopięty do pokojowej wieży. Brakowało mi tylko dedykowanego odtwarzacza, za pomocą którego mógłbym odtwarzać muzykę, wprost z portu Lightning.

Bateria

Przyznaję, że oczekiwałem po akumulatorze zastosowanym w iPodzie Touch bardzo wiele. Dziś największymi pożeraczami energii w urządzeniach mobilnych są anteny 3G/LTE oraz GPS, które stale śledzą lokalizacje użytkownika. iPod nie posiada żadnej z nich i utrzymuje połączenie z siecią jedynie za pomocą WiFi. Pomimo to, czas pracy bez ładowania, wcale nie był rewelacyjny. Przy intensywnym użytkowaniu, już po kilku godzinach, pojawiał się komunikat o tym, że poziom baterii spadł poniżej 20%. Spodziewałem się jednak zdecydowanie lepszego rezultatu. Jedyną rekompensatą tej sytuacji był fakt, iż całkowite ładowanie baterii zajmuje ok. półtorej godziny. Oczywiście tylko wtedy, gdy używa się ładowarki, 230V, która nie jest dołączona do zestawu.

iPod Touch 5gen 11

Cała gama zastosowań

Jak wspomniałem na początku wpisu, według wielu, sens używania tego odtwarzacza, w czasach szybkich, równie kolorowych i pięknych iPhone wydaje się nie istnieć. Ja, po mile spędzonym czasie z tym urządzeniem doszedłem do wniosku, że zapewne większość z tych osób, nigdy nie miało w rękach Toucha, nie mówiąc o duecie z telefonem Apple. Zaliczam się do osób, które naprawdę aktywnie korzystają z iPhone, a którym tablet, niezbyt przypadł go gustu. Z tego powodu z iPhone korzystałem zarówno będąc poza, jak i w domu. Niestety bardzo często kończyło się to tym, iż zostawałem bez telefonu, bo po prostu nie miałem kiedy go podładować. Gdy w duecie, obok telefonu, pojawił się ten odtwarzacz, iPhone mógł wreszcie odetchnąć. Po powrocie do domu, mógł zająć zaszczytne miejsce na ładowarce, a w moje ręce trafiał iPod, na ekranie którego aktualizowałem moje newsy z Twittera czy innych kanałów społecznościowych. Co więcej: ze względu na jego zgrabniejsze krawędzie i mniejszą wagę, korzystanie z niego na kanapie czy w fotelu, jest jeszcze przyjemniejsze niż z iPhone.

iPoda Touch wykorzystywałem także jako budzik. Za sprawą Mateusza Krawczyka, zacząłem korzystać z aplikacji SleepCycle, która po ruchach mojego ciała analizuje, w której fazie snu się znajduję. Niestety, aby to robić, urządzenie, musi być położone pod poduszką, co utrudnia ładowanie. I także w tym zastosowaniu iPod sprawdził się znakomicie. Na noc kładł się ze mną spać, podczas gdy iPhone zdobywał siły, ładując się na biurku. Polecam jednak w takiej konfiguracji, zawsze włączać tryb samolot. Z pewnością ograniczy to ilość danych, która jest przesyłana w takim działaniu przez naszą głowę. 

iPod Touch 5gen 2

Podsumowując, iPod to nie tylko, „iPhone bez Phone”. To także genialny, bardzo płaski komputerek, który jest w mojej opinii świetnym uzupełnieniem telefonu Apple. Ja, pomimo iż za parę dni muszę rozstać się z tym urządzeniem, będę bardzo miło wspominał czas spędzony na jego testowaniu. Po podobnym okresie z iPhone 4S, przyznaję, że wolałbym nabyć dziś ten odtwarzacz, niż komórkę bez lightninga i 4 calowego ekranu. Zwłaszcza, że Touch 5 generacji, jest lżejszy, wygodniejszy w użyciu i ładniejszy nawet od obecnego iPhone. Ważnym aspektem jest także cena, która przemawia na korzyść Toucha.

A telefon? Po części w nim jest, bo za pomocą tego narzędzia, bez przeszkód, możemy kontaktować się ze znajomymi, za pośrednictwem FaceTime, iMessage czy innych komunikatorów służących do wymiany informacji poprzez internet. A takich usług, w czasach popularyzacji smartphone, jest dziś coraz więcej. Brakuje jedynie anteny LTE, która pozwoliłaby korzystać z Internetu w tym urządzeniu, tak jak w iPadach Cellular.

Boję się jednak, że Apple, zdecyduje się wycofać ze sprzedaży tą kategorię produktów, niż zaryzykować, wprowadzając do niej niecodzienne funkcje. A szkoda, bo jak mam nadzieję udało mi się pokazać, jest w nim naprawdę duży potencjał, który można by jeszcze poszerzyć.