Linux pomimo iż jest dostępny za darmo dla każdego użytkownika nie zdobył wielkiej popularności. Nawet ci najwięksi fanatycy tego systemu, często muszą korzystać z popularnego Windowsa, ponieważ tylko w nim pracują programy, z których muszą korzystać.

Informatyka jednak się zmienia – a to głównie przez dostęp do globalnej sieci jaką jest Internet. Dziś coraz więcej czynności jakie wykonujemy przy komputerze robimy właśnie w tej sieci. Coraz rzadziej korzystamy z tradycyjnych instalowanych na dysku programach, a coraz częściej z aplikacji internetowych. Obecnie wiele osób porzuca np.  Outlooka czy Thunderbirda na rzecz Gmaila czy Hotmaila – dzięki temu mają dostęp do swojej poczty elektronicznej z każdego miejsca na świecie – a komfort pracy jest niemalże taki sam. Dodatkowo mają pewność, że nawet w przypadku awarii systemu nie utracą wysłanych i odbieranych wiadomości.

Microsoft jednak nie podąża za tym trendem i stara się do każdego komputera upchnąć ciężkiego Windows Sevena. Najgorzej mają posiadacze Netbooków, którzy muszą korzystać z niewygodnej wersji Starter, która pomimo iż została okrojona ze wszystkich ciekawych funkcjonalności z jakich możemy korzystać w normalnych wersjach systemu, nadal potrzebuje bardzo dużo zasobów komputera i praca w niej jest bardzo nieprzyjemna.

Szansę na zdobycie udziału w tym rynku dostrzegło Google wydając bardzo ciekawy mobilny system Android – o czym pisałem we wcześniejszym artykule – ale i Chrome OS – czyli system operacyjny stworzony specjalnie pod komputery z małymi zasobami sprzętowymi. Obydwie te platformy powstały w oparciu o jądro Linuxa i to właśnie dzięki nim ta architektura może stać się jeszcze bardziej popularna.

To właśnie niezadowoleni użytkownicy Windows 7 Starter – mogą stać się pierwszymi odbiorcami Chrome OS – dzięki temu otrzymają świetny system, który uruchamia się w 4 sekundy, działa naprawdę stabilnie i nie ma na niego żadnych wirusów, co ważne jest przejrzysty i wygodny w obsłudze. Gigant z Mountain View zapowiedział już, że zamierza wydać swój system operacyjny w wersjach przygotowanych na poszczególne komputery dzięki czemu instalacja będzie trwała zaledwie moment i zaraz po instalacji  będzie gotowy do pracy – a dotychczas w Windows trzeba było ręcznie ściągać i instalować wiele sterowników. Pozwoli to nawet mało doświadczonym użytkownikom na łatwe porzucenie Windowsa i prostą i wygodną przesiadkę na Linuxa.

Chrome OS zobaczymy nie tylko na netbookach. Wygląda na to, że platformę od Google znajdziemy także na telewizorach! Na początku jedynie w modelach Sony Bravia, ale jeśli się przyjmie to być może otrzymamy go także w modelach od innych producentów. Takie rozwiązanie pozwoli na niemalże niczym nieograniczone przeglądanie Internetu za pomocą telewizora – a co za tym idzie, będziemy mogli oglądać pełnometrażowe filmy bezpośrednio w sieci, korzystać z serwisów społecznościowych czy nawet grać w przeróżne gry internetowe.

Tym sposobem król wyszukiwarek może zacząć wypierać swoją konkurencję z rynku, choć zapewne Windows jeszcze długo na nim pozostanie. Jeśli jednak Microsoft będzie nadal szedł tą drogą, na której jest obecnie, może okazać się, że w przyszłości zostanie pokonany przez firmy intensywniej rozwijające swoje produkty. Do takich na pewno zalicza się Google – i to być może ona w przyszłości stanie się prawdziwym systemowym gigantem.