Apple potrzebuje nowego CEO!

Apple jest firmą, która znajduje się u szczytu swojej świetności. Chociaż iPady, iPhone i Maki wciąż uznawane są za jedne z najlepszych urządzeń na świecie, to dla mnie, jako zwykłego użytkownika, innowacyjność tej firmy się skończyła. Obawiam się, że Tim Cook nie jest w stanie zaryzykować, wprowadzić nowego produktu i ponownie wyprzedzić konkurencję. I być może… dlatego trzeba go zmienić?

Tyle ile transformacji przechodziła już firma Apple, nie zna chyba żadna inna firma. Najpierw była garażowym przedsiębiorstwem, by później stać się korporacją, która dla własnego bezpieczeństwa zwalniło z pracy głównego założyciela. Krok ten sprawił, że przedsiębiorstwo przestało się wyróżniać, zaczęło produkować tyle urządzeń ile tylko było w stanie, byle tylko przynieść jakiś dochód. I zaprowadziło to Apple na skraj bankructwa. Uratował je dawny twórca, Steve Jobs, który znów wniósł do Apple ten pierwiastek innowacyjności, który sprawił, że firma uznawana jest dziś za najbardziej prestiżową na świcie.

Z biegiem czasu, gdy korporacja odzyskiwała siłę, Jobs utwierdzał swoją pozycję i sprawił, że już nikt nie byłby w stanie go zwolnić, nawet gdyby podejmował najbardziej ryzykowne decyzje. Ta komfortowa sytuacja sprawiała, że mógł bez obaw produkować telefony, które miały tylko 4 przyciski, a później netbooki bez klawiatur. Tim niestety nie ma już tak lekko. Objął rządy w spółce, która sprzedaje tylko udane produkty, a znaczek nadgryzionego jabłuszka na obudowie to jedna z najcenniejszych marek na świecie. W dodatku w skarbcach firmy znajduje się grubo ponad 100 miliardów dolarów.

I chociaż rządzenie taką spółką to marzenie wielu, odpowiedzialność jaka spoczywa na Cooku jest nie do pozazdroszczenia. Musi sprawiać, że zyski firmy nie spadną, a jej reputacja będzie tylko się zwiększać. Ten ciężar najprawdopodobniej jest przyczyną, do zupełnego zaniechania innowacyjności w tej spółce. Chociaż nowe produkty są lepsze, to Apple coraz częściej jest w tyle za konkurencją i wprowadza produkty do sprzedaży dopiero gdy klienci wyraźnie dają do zrozumienia, że ich chcą.

A przecież jeszcze za czasów Steve Jobsa Apple uchodziło za przedsiębiorstwo, które wie lepiej czego chcą ich klienci. I to bez badań marketingowych, statystyk czy sondaży. Ten właśnie fakt sprawił, że tak udanym produktem stał się iPhone, iPad czy nowe Maki. Niestety stan ten przemija. iPad Mini to wprost odpowiedź na Nexusa firmy Google, a większe iPhone, które najprawdopodobniej pojawią się w tym roku, to opcja dla użytkowników, którzy od lat kupują tylko duże smartphone. Pytanie: czy Apple nie mogłoby tego zrobić pierwsze?

Na pewno nie udałoby się to gdyby rządził Steve. Jego biografia i wspomnienia innych na jego temat, wprost pokazują, że był on święcie przywiązany do swoich poglądów. Jednakże, gdyby po jego śmierci prezesem został ktoś inny niż Cook, kto wie czy Apple nie zdecydowałoby się na wydanie iWatcha, iTV czy wszystkich innych urządzeń, które znów mogłyby zawojować świat. Niestety Cook jest zbyt mało charyzmatyczny, by podjąć się na takie ryzyko.

I przyznaję, że wątpię w Cooka. Jedyną rewolucyjną zmianą jaką przeprowadził odkąd kieruje Apple, było wprowadzenie iOS7 z zupełnie nowym interface… i tymi sami ograniczeniami. Już pierwszych testach tego systemu pisałem, że poza wyglądem ikonek zmieniło się całkiem niewiele i wciąż w wielu aspektach ustępuje on Androidowi czy nawet Windows Phone’owi. Atutem mobilnej platformy Apple są już tylko aplikacje, które na nią powstały, bo sam system nie wnosi już niczego innowacyjnego, czego nie dałoby się znaleźć w rozwiązaniach konkurencji. Pozostałe produkty, choć z generacji na generację coraz lepsze, to nie mogą pochwalić się żadną radykalną zmianą, w stosunku do tych, które wprowadzał Steve Jobs.

W dodatku Apple staje się firmą, która już nawet nie ukrywa, że wyzyskuje swoich klientów do ostatniego centa. Zawartość opakować z produktami tej firmy jest ograniczona do absolutnego minimum, a same akcesoria w oryginalnym sklepie Apple kosztują kosmiczne pieniądze. W dodatku np. dodatkowa przestrzeń w chmurze iCloud jest dziś najdroższą usługą tego typu na świecie. I cierpią na tym najwierniejsi użytkownicy tej firmy, którzy mają wiele urządzeń i wszystkie chcą synchronizować pomiędzy sobą. Dzieje się to w sytuacji gdy do większości nowych smartphone konkurencji dokładane są dziesiątki gigabajtów w podobnych usługach.

Pytanie: czy giełdowi inwestorzy, którym podlega Cook, zdołają podjąć się takiego ryzyka i zastąpić go kimś innym? Szansę na zmianę widzę: w Microsofice! Ta  firma ostatnio przechodzi bardzo radykalne zmiany i wygląda na to, że zaczynają się one opłacać. A zaczęły się one właśnie po odejściu Steve Ballmera! Być może jeśli uda się to w Redmond to i w Cupertino je powtórzą! Pozostaje czekać i obserwować, bo jest wiele kategorii produktów, które mogłyby się znaleźć w ofercie Apple. I dlatego życzę Apple owego CEO. Tak dobrego jak Jobs. Z całego serca!

O autorze

Jakub Stanisław Wolak

Maniak technologii. AppleUser, otwarty na konkurencyjne rozwiązania. Twórca i redaktor HelpMacPL  Hobbystycznie dziennikarz, podróżnik i fotograf.

7 komentarzy

  1. Ciekawe.. w jakich aspektach iOS 7 ustępuje Androidowi czy WP?

    • Jakub Wolak Odpowiedź

      Chociaż w kwestii obsługi: Android obsługuje widgety, których bardzo mi brakuje na iOS. A to tylko jedna z kwestii…

      • Jakub Wolak Odpowiedź

        Poza tym zamiast nowego designu wolałbym w iOS opcję zmiany domyślnej przeglądarki, USB-Host, wspomniane wcześniej widgety czy mniejsze ograniczenia w AppStore (swoboda w korzystaniu z dowolnego silnika pisząc przeglądarki dla iOS).

        Niestety Cooka stać tylko na zmianę ikonek.

        • Kuba nie przesadzaj z tą oceną Cooka. iOS nie ma być drugim bajzlem, jakim jest Android. I mam nadzieję, że nigdy nie będzie.

          Z rzeczy, które wymieniłeś rzeczywiście przeszkadza mi brak wyboru domyślnej przeglądarki. W widgetów nigdy nie korzystałem. No chyba, że z zegarka i pogody 🙂

          Zresztą jeśli komuś nie odpowiada iOS to ma wybór – jeśli ja nie lubię koloru różowego to nie mówię, że każdy w różu ma nierówno pod sufitem, po prostu nie ubieram się w ten kolor 🙂

          • Jakub Wolak

            Wiesz jaki jest właśnie urok Androida: że nie musisz korzystać z widgetów, ale MOŻESZ je mieć. Na iOS jest niestety odgórny zakaz.

            Ale ja uważam, że Cook nie potrafi rządzić Apple. On nie jest w stanie wprowadzić nowych technologii i po prostu zbytnio skupia się jedynie na zyskach i cenie akcji. On powinien być CEO od spraw finansów, ale nie całej firmy. Apple powinien rządzić ktoś kto potrafi zaryzykować. To przecież było sedno tej firmy.

          • bbb

            Powinien być CFO 😉

            Ja też wolałem Jobsa – przynajmniej miał wizję firmy i konsekwentnie ją realizował.

            Android na smartfonach jest jak Windows na PC. Cięzki temat 🙂

Dodaj komentarz