Android jest z pewnością najpopularniejszym otwartym systemem operacyjnym na świecie. Dzięki temu iż Google udostępnia jego kod użytkownikom i deweloperom, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostosowywać go do naprawdę różnych urządzeń. Tym samym, choć jego twórca nawołuje aby stworzone dla „Zielonego robocika” aplikacje umieszczać w markecie Play, nic nie stoi na przeszkodzie, aby równocześnie korzystać z ciekawej alternatywy dla tego sklepu, pochodzącej od Amazona: AppStore! 

Programy na komputerowe systemy operacyjne najczęściej pobieramy ze stron internetowych, lub wgrywamy z płyt CD lub DVD. Od zaprezentowania przez Steve’a Jobsa sklepu AppStore dla iPodów, ten trend uległ znacznej zmianie i dziś zarówno na smartphone jak i tabletach, nowe aplikacje wgrywamy głównie poprzez market stworzony przez producenta systemu. Zarówno Apple, Google i Microsoft, pobierają 30% prowizji od każdej płatnej aplikacji, którą uda się sprzedać. Jest to wbrew pozorom bardzo dobra stawka, bo w przypadku licencji pudełkowych, często do programisty wpływało 20 lub maksymalnie 30% ceny. Resztę dzielili między siebie sprzedawcy i pośrednicy. 

Amazon słynie z bardzo niskich marż, jakie nakłada na sprzedawane u siebie towary. Jeff Bezos wychodzi z założenia, że lepiej sprzedać więcej, a taniej. Dlatego też, tworząc własny tablet postanowił wykorzystać wolność Androida i nie umieszczać w nim oficjalnego sklepu Play, a zastąpić go własnym Amazon AppStorem. Dzięki temu może liczyć na to, że choć na samym tablecie Kindle Fire, zarobi nie wiele, to użytkownicy kupujący płatne programy w jego sklepie, wygenerują dla niego większe zyski. Co więcej, udostępnił sklep AppStore także tym użytkownikom, którzy nie korzystają z oficjalnego tabletu Amazona, aby i oni mogli z niego czerpać swoje aplikacje. I właśnie im chciałbym go dziś polecić.

Dlaczego warto korzystać z Amazon AppStore?

Google Play słynie z wielkiej otwartości na wszystkie umieszczane w nim programy. Afer o wirusach, które instalowały się wraz z programami pobieranymi z Google Play było tak wiele, że trudno dziś je zliczyć. Sam miałem dosyć nieprzyjemną przygodę z grą, która miała być za darmo, a okazało się, że kosztowała mnie prawie 31 złotych. Choć jej pobranie i zainstalowanie było zupełnie darmowe, to w tle wysłała ona SMS na numer premium, zupełnie mnie o tym nie informując. Korzystając z AppStore takich sytuacji na pewno będzie mniej, bo proces dodawania programów do tego marketu jest bardziej restrykcyjny niż u Google. 

Tego jak długo trwać będzie hegemonia Google w świecie Androida nikt nie jest w stanie przewidzieć. Amazon jest bardzo aktywnym graczem na rynku mobilnym i z roku na rok prezentuje coraz bardziej ciekawe produkty, w naprawdę niskich cenach. Kto wie, czy w przyszłości to właśnie jego telefon nie zagości w naszych kieszeniach. Niestety w takim wypadku konieczne będzie ponowne kupowanie wszystkich gier i aplikacji, z jakich do tej pory korzystaliśmy na Androidzie. Z tego powodu warto już dziś zarejestrować się i korzystać z droższych programów z AppStore, aby później bezproblemowo móc przesiąść się na hipotetycznego Kindle Phone. Poza jednorazową konfiguracją, nie wnosi to żadnych utrudnień, bo w przypadku przesiadki na urządzenie z Google Play, zawsze będziemy mogli pobrać drugi, alternatywny sklep i z niego wgrać kupione aplikacje.

Mi Amazon AppStore przypadł go gustu także ze względu na ładniejszy interface. W mojej opinii jest bardziej przejrzysty i wygodny w obsłudze, a tym samym łatwiej odnaleźć w nim ciekawe aplikacje. Klasyczny Google Play tonie od nawałnicy „pustych” aplikacji, zawierających albo tapety do telefonu, albo ciągle dublujące się dzwonki. Wyszukiwarka Amazonu jest bardziej odporna na takie „zapychacze” i dzięki temu łatwiej odnaleźć w niej odpowiednie programy.

Niestety wadą sklepu od Jeffa Bezosa jest wciąż mała liczba programów w nim dostępna. Tym samym nie znajdziemy w nim ani serii Grand The Auto, ani popularnych gier Gameloftu, oraz większości programów nawigacyjnych. Jest to duża wada, która powoduje, że wciąż muszę wspierać się Google Play. Choć przy tak agresywnej postawie Amazonu, kto wie czy to się szybko nie zmieni.

Pozostaje mi zatem jeszcze raz zachęcić Was do sprawdzenia Amazon AppStore na Waszych urządzeniach. Można go pobrać za darmo ze strony książkowego giganta, choć należy pamiętać, że aby go zainstalować i z niego korzystać należy zdjąć blokadę instalowania aplikacji z zewnętrznych źródeł jaka domyślnie założona jest na większości urządzeń.

Foto: Androidheadlines.com