Rok 2013 nieubłaganie przeszedł do historii. Rozpoczęty dziś 2014 rok, będzie z pewnością ważnym okresem w informatyce, który zweryfikuje wiele tez. Przed każdą z wielkich firm IT stoi wiele wyzwań, z którymi będą musiały się w tym czasie zmierzyć. Ja w tym krótkim artykule napiszę o produktach, które bardzo chciałbym zobaczyć w ofercie Apple, w najbliższych 12 miesiącach.

iPhone 128GB – w epoce Post-PC smartphone wykorzystuję częściej niż komputer. iPhone jest przy mnie w bardzo wielu sytuacjach i zastępuje mi aparat, mp4, nawigację, czytnik e-booków, odtwarzacz filmów i jest niezbędny w jeszcze wielu innych sytuacjach. Obecny iPhone, którego posiadam ma dysk o pojemności 32GB i nawet dwukrotne powiększenie tej przestrzeni, na niewiele by mi pomogło. Obserwuję to po iPadzie, który pomimo 64GB dysku, często informuje mnie o braku dostępnej pamięci. Dlatego wiem, że jeśli iPhone 6 pojawi się w takiej wersji, być może stanę się jego posiadaczem.

iPhone z baterią z iPada – to oczywiście żart, chociaż marzyłbym o tym, aby bateria w iPhone była przynajmniej tak dobra, jak ta w iPadach. Tablet jest w stanie wytrzymać ze mną dzień bardzo intensywnego użytkowania, a telefon już w połowie tego okresu woła o ładowarkę. Dlatego oczekuję, że Apple pokaże, że ma jeszcze w zapasie rewolucyjne technologie i zaprezentowany przez tę firmę w tym roku smartphone, będzie miał przynajmniej tak samo dobrą baterię jak iPad.

iPod Classic z dyskiem SSD i złączem lightning – w minionym roku miałem okazję przetestować wszystkie dostępne w ofercie Apple odtwarzacze. Z drugiej strony rozstałem się też z moim Classicem, gdyż ograniczenia tego narzędzia zaczęły mi coraz bardziej doskwierać. W dodatku, często tylko dla niego musiałem brać ze sobą starszy kabelek Apple, gdyż żadne z urządzeń, z których korzystam nie obsługuje już tego standardu. Dlatego bardzo bym chciał, aby Tim Cook zdecydował się odświeżyć także ten model i zaprezentować go w wersji z dyskiem SSD o podobnej pojemności i nowym złączem lightning.

64-bitowy iPod touch –  niedawnej recenzji obecnej generacji toucha, wspomniałem, że procesor w tym urządzeniu jest już zdecydowanie przestarzały. Dlatego bardzo bym chciał, aby Apple utrzymało jego piękny design, ale rozszerzyło go o mocniejszy procesor (np. ten z obecnego iPhone 5S) i zaoferowało w nim przynajmniej 1GB RAM. 128GB dysk również przywitałbym z przyjemnością.

MacBook LTE –  o tym urządzeniu napisałem cały artykuł. Pozwolę sobie zatem jedynie streścić powody dla których taki sprzęt powinien powstać – w epoce laptopów działających 11 godzin bez ładowania, zasięg sieci WiFi nie może być ograniczeniem. W dodatku większe bezpieczeństwo jakie oferują sieci LTE, z pewnością jest ważnym aspektem, aby zastanowić się nad wprowadzeniem tego złącza.

Apple.TV z opcją instalacji aplikacji – to urządzenie z pewnością jest zbyt długo ograniczane przez Apple. Gdyby można było rozszerzyć je o dodatkowe aplikacje, z pewnością telewizory zyskałyby tysiące nowych możliwości. Można by w jeszcze lepszy sposób grać na nich w gry, używając iPhone lub iPada jako kontrolerów oraz oglądać filmy i seriale z jeszcze różniejszych źródeł.

iOS8 z widgetami i szerszymi możliwościami konfiguracji przez użytkownika – choć iOS to nie urządzenie, a system operacyjny, to z pewnością właśnie ta technologia budzi najwięcej emocji wśród użytkowników Apple. Zwłaszcza po tym, jak w czerwcu 2013 roku Tim Cook zaprezentował zupełnie odświeżoną wersję tej platformy. Liczę, że rewolucja nie zatrzyma się na tym aspekcie i już wkrótce projektanci z Cupertino umożliwią tworzenie dla niej widgetów, oraz pozwolą na zmianę takich elementów jak chociażby domyślne aplikacje.

Nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejne kroki Apple. Pierwsza konferencja najprawdopodobniej będzie mieć miejsce dopiero w czerwcu, a zatem Tim Cook ma jeszcze pół roku na dopracowanie tych urządzeń. Naprawdę liczę, że się ich doczekam 😉